Parlament Europejski podejmuje dramatyczne kroki przeciwko rosyjskim dronom
2025-10-08
Autor: Magdalena
Nowa rezolucja PE: Zestrzeliwanie dronów i myśliwców z Rosji
Parlament Europejski stanął w obronie przestrzeni powietrznej unijnych państw, popierając decyzję o zestrzeliwaniu rosyjskich dronów i myśliwców, które naruszają ich suwerenność. Beata Płomecka, korespondentka Polskiego Radia, ujawnia, że projekt rezolucji ma być przyjęty na sesji Europarlamentu w Strasburgu.
Dokument wspiera wszelkie możliwe działania, które pozwolą krajom UE na reakcję na te naruszenia, w tym decyzje o zestrzeliwaniu zagrożeń powietrznych. Rezolucja kategorycznie potępia rosnącą agresję Rosji, wyrażając jednocześnie pełną solidarność z Polską i innymi państwami, które doświadczyły tych ataków. Jak wskazują przedstawiciele grup politycznych, działania Rosji są przykładami terroryzmu państwowego.
Dyskusja nad zagrożeniem ze strony Rosji
Debata w Parlamencie, która miała miejsce 8 października, poświęcona była szerokim naruszeniom przestrzeni powietrznej w Europie. Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej rozmowę rozpoczął od pochwały dla planu budowy "muru dronowego", apelując jednocześnie o bardziej skuteczne odpowiedzi na cyberataki.
"Rosja terroryzuje Europę. Nie możemy być bezbronni – musimy działać bardziej zdecydowanie. W sieci też toczy się wojna, a my musimy blokować i eliminować agentów Kremla, którzy są obecni w naszych strukturach" – mówił Halicki. Podobnie Adam Bielan z PiS podkreślił, że Unia powinna uniezależnić się od rosyjskich surowców, wskazując, że wcześniejsza współpraca doprowadziła do obecnych kryzysów.
Europa w obliczu hakerów i wojny hybrydowej
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ostrzegła przed rosnącą liczbą incydentów związanych z naruszeniami przestrzeni powietrznej, które objęły m.in. Polskę, Estonię i Niemcy. Wyjaśniła, że nie są to przypadkowe incydenty, a część zorganizowanej i eskalującej kampanii mającej na celu destabilizację Europy.
"To nie jest tylko przypadkowe zakłócanie spokoju. To zorganizowana operacja, której celem jest podważenie naszych podstawowych wartości i jedności. Musimy nazywać rzeczy po imieniu – to wojna hybrydowa, którą musimy traktować poważnie. Trzy, pięć incydentów to już zbyt wiele, by je zbagatelizować" – dodała Von der Leyen.