Paulina Matysiak na tle posłów Konfederacji! Oto, co się wydarzyło
2024-10-19
Autor: Ewa
W piątkowe popołudnie, krótko przed zakończeniem obrad Sejmu, poseł KO Witold Zembaczyński opublikował na portalu X zdjęcie, na którym obok Pauliny Matysiak znajdują się posłowie Konfederacji – Witold Tumanowicz i Michał Wawer. "Prawicowi kamraci z nowym nabytkiem" – skomentował Zembaczyński, dodając hashtag "Tak dla CPK" w cyrylicy.
Reakcja Pauliny Matysiak była natychmiastowa. W swoim wpisie postawiła pytanie: "Pan tak zawsze z przyczajki robi zdjęcia na sejmowych korytarzach?", podkreślając w ten sposób, że współpraca między posłami różnych ugrupowań nie jest niczym złym. W dalszej części tweetu wyjaśniła, że wspólnie z Wawerem i Tumanowiczem działają w ramach Parlamentarnego Zespołu "Tak dla Rozwoju. CPK-Atom-Porty", starając się promować kluczowe projekty infrastrukturalne dla Polski.
"Zapraszamy do dołączenia do zespołu, bo to prawda, że polską racją stanu są projekty takie jak CPK, które przynoszą korzyści społeczne, gospodarcze i militarne" – dodała Matysiak. Przy tej okazji stwierdziła, że Zembaczyński nie ma miejsca w debacie na ten temat, jeśli nie jest gotowy do współpracy.
W weekend Paulina Matysiak rozszerzyła swój komentarz, wskazując, że współpraca między osobami z różnych ugrupowań jest normalnością, a nie przestępstwem. W nawiązaniu do swoich znajomych spoza polityki, którzy mogą mieć odmienne poglądy, podkreśliła: "Możemy się lubić i prowadzić dyskusje, niezależnie od politycznych różnic". Na zakończenie swojego wpisu skierowała apel: "Nie dajcie się sekciarstwu, ani w ten weekend, ani nigdy".
Warto przypomnieć, że Paulina Matysiak wzbudziła kontrowersje w czerwcu, kiedy postanowiła z posłem PiS Marcinem Horacją założyć ruch "Tak dla rozwoju". Ich cel to wsparcie inwestycji takich jak Centralny Port Komunikacyjny. To właśnie z Horacją Matysiak wielokrotnie współpracowała jako polityk, co doprowadziło do jej zawieszenia w prawach członka Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy oraz usunięcia z komisji infrastruktury. Decyzja ta zapadła na początku października po burzliwej debacie w Sejmie, gdzie posłowie PiS i Konfederacji nie wzięli udziału w głosowaniu.