Paulina Smaszcz wstrząśnięta w "Sprawie dla reportera": "Co ten człowiek robi, to niesłychane!"
2025-05-02
Autor: Jan
Paulina Smaszcz przeżywa niezwykle trudny czas. W minionym miesiącu rozpoczął się proces, który wytoczyła jej Katarzyna Cichopek, obecna partnerka jej byłego męża. Relacja na żywo z sądowego korytarza ujawniła napiętą atmosferę między byłymi małżonkami, którzy nawet nie wymienili ze sobą słowa.
W miarę upływu czasu, emocje rosły, a po blisko półtorej godziny rozprawa dobiegła końca. Każda ze stron wyraziła swoje zdanie na temat sytuacji.
– Nasza propozycja ugody zakładała, że pani Paulina przeprosi panią Cichopek, a ona sama przyzna, że wtrącenie się w to małżeństwo było niewłaściwe. Niestety, nie zaproponowano żadnych innych rozwiązań – mówił prawnik Smaszcz.
W programie "Sprawa dla reportera" emitowanym 1 maja, Smaszcz skupiła się na problemie przemocy wobec kobiet. W odcinku, gdzie bohaterką była Tatiana, opisująca agresywne zachowanie byłego partnera, Smaszcz z pasją podkreśliła, jak przerażający jest to temat.
– Dawno nie widziałam tak drastycznego przypadku przemocy, zwłaszcza wobec dzieci. To okropna krzywda. Ja nie bałabym się o życie swoich dzieci, wiedząc, że mają do czynienia z takim człowiekiem – mówiła w emocjonalnym tonie.
W trakcie programu, Elżbieta Jaworowicz namawiała Tatianę do zwrócenia się do swojego byłego partnera. Moment ten był pełen emocji, a Smaszcz nie mogła powstrzymać wzruszenia, widząc ból kobiety.
– Broniliśmy dzieci dzielnie, ale działania bezlitosnej pełnomocniczki mnie zaskoczyły. Byłam wzburzona, a mimo sympatii z mecenasem sytuacja była napięta! – podkreśliła na Instagramie.
Smaszcz, poruszona całą sprawą, dała upust swoim emocjom. Jej walka o prawa kobiet wciąż trwa, a każdy nowy dzień przynosi nowe wyzwania.