Piłka nożna: Lewandowski pewnie wykonuje rzut karny, Raphinha już się cieszy!
2024-10-22
Autor: Andrzej
FC Barcelona w tym sezonie zaskakuje swoich kibiców, prezentując zupełnie inną jakość futbolu niż w poprzednim rozgrywkach. Choć skład zespołu pozostaje niemal bez zmian, klub pożegnał się z Ilkay Gundoganem, a w jego miejsce przybył Dani Olmo. Ten transfer był dla wielu fanów dość kontrowersyjny, jednak decyzja Hansiego Flicka była ukierunkowana na wprowadzenie bardziej intensywnego stylu gry.
Zmienione oblicze drużyny jest głównie zasługą niemieckiego trenera, który potrafił z tej samej kadry, którą miał Xavi Hernandez, stworzyć drużynę dysponującą lepszymi osiągami. Efektem tego jest znakomita współpraca między zawodnikami, zwłaszcza Robertem Lewandowskim i Raphinhą, którzy pod wodzą Flicka odżyli na nowo.
Robert Lewandowski, po 10 kolejkach La Liga, ma już na swoim koncie 12 goli, co czyni go liderem w walce o tytuł króla strzelców. Tuż za nim znajdują się tacy gracze jak Kylian Mbappe i Vinicius Junior, którzy zdobyli odpowiednio sześć i pięć bramek.
Podczas ostatniego meczu z Sevillą, w którym Barcelona rozgromiła rywali 5:1, Lewandowski otworzył wynik spotkania, pewnie wykonując rzut karny podyktowany za faul na Raphinhi. Przed samej celnym strzałem miała miejsce ciekawa sytuacja, która zyskała popularność na TikToku. Raphinha, ciesząc się z przewinienia, podniósł ręce w górę zanim Lewandowski wykonał rzut karny, demonstrując tym samym zaufanie i wsparcie dla swojego kolegi z drużyny.
To niezwykłe zgranie na boisku nie jest przypadkowe. Warto jednak przypomnieć, że Lewandowski w obecnym sezonie już raz nie wykorzystał karnego, co miało miejsce w meczu z Villarrealem. Po tym zdarzeniu kibice z niecierpliwością czekali na jego kolejne próby, a polski napastnik stanął na wysokości zadania.
FC Barcelona zapowiada się na silnego rywala w tym sezonie, nie tylko w La Liga, ale także w rozgrywkach pucharowych. Fani czekają z niecierpliwością na kolejne występy swoich idolów, a atmosfera wokół drużyny jest pełna optymizmu. Czy Lewandowski i Raphinha utrzymają formę i pomogą drużynie w walce o trofea? Czas pokaże!