Piotr Zieliński błysnął w meczu z Empoli, zdobywając dwa gole!
2024-10-30
Autor: Michał
W emocjonującym spotkaniu 10. kolejki włoskiej Serie A, Inter Mediolan, z Piotrem Zielińskim w składzie, odniósł wysokie zwycięstwo nad swoim byłym klubem, Empoli FC. Polski pomocnik pojawił się na boisku w drugiej połowie i już po jednej minucie od swojego wejścia, jego drużyna cieszyła się z kolejnego gola. Inter w ostatnich tygodniach prezentuje znakomitą formę, stawiając sobie za cel dogonienie lidera ligi, SSC Napoli, co jednak okazuje się niełatwym zadaniem.
Wczoraj SSC Napoli, które przewodzi tabeli Serie A, pokonało AC Milan 2:0, umacniając swoją pozycję na szczycie. Natomiast Inter, z determinacją broniąc tytuł mistrza, również chciał wywalczyć kolejne punkty.
W 31. minucie meczu, zabrakło Saby Goglichidze z Empoli, który został ukarany czerwoną kartką, osłabiając ekipę gospodarzy. Mimo to, Inter nie zdołał zdobyć przewagi przed przerwą. To po zmianie stron nastąpił prawdziwy festiwal strzelecki.
Pierwszy gol dla Interu padł w 50. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Davide Frattesi, zwiększając przewagę gości. Piotr Zieliński wszedł na boisko w 65. minucie, zmieniając Henrikha Mkhitaryana, a już po minucie przyczynił się do kolejnego trafienia, będąc kluczowym w wymianie podań, której efektem był gol Frattesiego, co dało mu imponujący dublet.
Zieliński, odgrywając coraz większą rolę w swoim zespole, może liczyć na to, że jego forma przyczyni się do jeszcze lepszych rezultatów Interu w przyszłości. W 79. minucie do siatki trafił Lautaro Martinez, strzelając swojego czwartego gola w obecnym sezonie, jednak do lidera klasyfikacji strzelców, Mateo Reteguiego, brakuje mu aż sześciu trafień.
Inter, mimo że nie dominował w statystykach, potrafił wykorzystać swoje szanse na boisku, co pokazuje ich determinację i mocną ofensywę. Zwycięstwo 3:0 przeciwko Empoli utwierdziło fanów w przekonaniu, że Inter jeszcze nieraz namiesza w walce o mistrzostwo. Mecz obnażył także problemy Empoli, które musi skupić się na poprawie swoich występów, aby uniknąć widma strefy spadkowej.
Zobaczymy, jak potoczy się dalsza część sezonu dla obydwu drużyn, ale jedno jest pewne – Piotr Zieliński, wracając do wysokiej formy, będzie kluczową postacią w walce Interu o tytuły.