Świat

Strefa Gazy: Gorzka relacja Palestynki o bezlitosnych atakach Izraela

2025-10-11

Autor: Agnieszka

Relacja z Chan Junus - dramatyczny obraz życia w Strefie Gazy

Noor Al-Shana, utalentowana dziennikarka i studentka pielęgniarstwa, relacjonuje sytuację w mieście Chan Junus, gdzie przez długi czas mieszkańcy byli narażeni na bombardowania. Wywiad udzielony Polsat News ukazuje nie tylko radość po zawieszeniu broni, ale także wszechobecny strach przed przyszłością.

"Po zawieszeniu broni, czujemy pewne różnice. W miarę jak sytuacja się uspokaja, ludzie wracają do Chan Junus, czując ulgę. Mogę tu stać i rozmawiać bez obaw o naloty" - mówi Noor z nadzieją, ale i głębokim niepokojem.

Zwycięstwo nad strachem, ale nie nad przeszłością

Mimo radości, mieszkańcy są pełni obaw. "Izrael może złamać warunki rozejmu w każdej chwili. Wciąż mamy przed sobą wiele trudności" - podkreśla Al-Shana. Z kolei na pytanie o możliwość rozbrojenia Hamasu, odpowiedziała z przekonaniem: "To może być niezbędne, by zakończyć to piekło, które trwa od dwóch lat".

Przerażająca rzeczywistość dzieci w Gazie

Noor odnosi się także do złożonych problemów, które dotykają dzieci w Gazie. "Jak można mówić o dzieciach, które cierpią w tak strasznych warunkach?" - pyta z oburzeniem. Dzieci żyją w ciągłym strachu i bólu, pozbawione normalności i szans na przyszłość. "Warunki w Gazie są dramatyczne. Ich życie to nie dzieciństwo, to cierpienie".

Krytyka bezlitosnych działań Izraela

Dziennikarka nie boi się krytykować działań Izraela, podkreślając, że nie ma miejsca na litość wobec niewinnych ludzi, w tym dzieci i osób starszych. "Jak długo świat będzie tolerował tę przemoc? Jak można odbudować życie, gdy straciło się bliskich?" - pyta retorycznie.

Przygotowania do wymiany zakładników

W międzyczasie izraelskie władze ogłaszają przygotowania do wymiany zakładników. Oczekiwane na Bliskim Wschodzie rozmowy z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa mają na celu zakończenie tragedii. Wciąż jednak trwa dramat mieszkańców Gazy, zmuszonej żyć w grozie.

"Dziś nasz głos mówi: Izrael musi pamiętać, że to Palestyna. Nie możemy być dalej traktowani jak bezlitosnych wrogów. To, co się dzieje, jest hańbą dla całego świata" - kończy Noor.