PKOl poddany kontroli? Rzeczniczka PKOl reaguje na niepokojące doniesienia
2024-08-26
Autor: Magdalena
Kontrola Krajowej Administracji Skarbowej w PKOl
Kontrolerzy Krajowej Administracji Skarbowej rozpoczęli kontrolę w Polskim Komitecie Olimpijskim (PKOl). Zajmą się umowami ze związkami sportowymi, w tym związkiem hokeja, kolarstwa i badmintona, a także zarobkami prezesa PKOl, Radosława Piesiewicza. Dziennikarz Radia ZET, Mariusz Gieraszewski, donosi, że wynagrodzenie Piesiewicza może sięgać nawet 100 tysięcy złotych miesięcznie.
Reakcja rzeczniczki PKOl
Na te informacje zareagowała rzeczniczka PKOl, Katarzyna Kochaniak-Roman. "Zaprzeczam doniesieniom pana Mariusza Gierszewskiego, że trwa u nas jakakolwiek kontrola. Nie ma w siedzibie PKOl ani żadnych urzędników KAS, ani innych kontrolerów. Nie wiem, co się wydarzy w ciągu dnia, ale tak wygląda sytuacja w tym momencie" - przekazała.
Współpraca z instytucjami kontrolnymi
Rzeczniczka zapewniła, że PKOl oraz jego prezes będą współpracować z wszystkimi instytucjami, które będą chciały przeprowadzić kontrole. "Bez względu na to, czy będzie to Najwyższa Izba Kontroli, czy kontrola ze stołecznego ratusza, będziemy współpracować, ponieważ nie mamy nic do ukrycia" - dodała.
Minister sportu i turystyki interweniuje
Minister sportu i turystyki, Sławomir Nitras, po zakończeniu igrzysk olimpijskich w Paryżu, zasygnalizował chęć wyjaśnienia wszelkich niepokojących sygnałów związków sportowych. Domagał się konkretów dotyczących wydatków związanych z olimpijską reprezentacją. W listach skierowanych do Radosława Piesiewicza oraz prezesów federacji, minister żądał ujawnienia danych dotyczących osób wyjeżdżających do Paryża na koszt państwowy.
Zatrzymanie płatności przez ministra
Co ciekawe, Nitras zapowiedział, że wstrzyma wszystkie płatności, które zależą od ministerstwa, do momentu uzyskania pełnych informacji w tej sprawie. "Potrzebuję tych informacji, aby sprawdzić, kto jeździł, ile to kosztowało, by zobaczyć, kto nie pojechał, lub kto musiał zapłacić ze swoich prywatnych pieniędzy, aby wspierać swoich zawodników" - skomentował minister podczas konferencji w Dusznikach-Zdroju.
Stanowisko Radosława Piesiewicza
Radosław Piesiewicz podkreślił, że PKOl jest niezależną organizacją, co zapowiedział w mediach. "To, co minister Nitras zademonstrował w odniesieniu do związków sportowych, byłoby szantażem, gdzie sugerował, że nie będą otrzymywały funduszy, jeśli nie zmienią mnie na stanowisku" - mówił w programie "Fakty po faktach" w TVN24.
Publiczne zainteresowanie sytuacją PKOl
Sprawa PKOl i ich wewnętrznych finansów staje się coraz bardziej kontrowersyjna, a opinia publiczna z zainteresowaniem śledzi rozwój wydarzeń. Jak sytuacja się rozwinie? Czy ministerstwo przekroczy granice w swoich działaniach? Czas pokaże.