Sport

Po meczach Polaków palił się ze wstydu. "Mówiłem, że nie rozumiem"

2024-07-04

Autor: Andrzej

Aktualnie polscy piłkarze spędzają czas na wakacjach, za co są ostro krytykowani w sieci. Oberwało się już Kamilowi Grosickiemu i Robertowi Lewandowskiemu, a swoje grosze do całej sprawy dodał również Zbigniew Boniek. Wiele osób wciąż nie może pogodzić się z tym, jak Biało-Czerwoni zaprezentowali się na organizowanym przez Niemców turnieju.

Komornicki ocenił mecze Polaków na Euro 2024

Ryszard Komornicki to jeden z najlepszych w tej chwili polskich szkoleniowców. Były reprezentant Polski wyjechał do Szwajcarii i to właśnie tam trenuje kolejne kluby. Z bliska obserwował też rozwój aktualnego selekcjonera Szwajcarii, Murata Yakina. Nie mógł nie śledzić tego, co działo się na Euro 2024. Był pełen podziwu dla reprezentacji kraju, w którym teraz żyje, ale dla Polaków nie miał tylu ciepłych słów.

"Nie chce się wymądrzać. To zostawiam tym wszystkim ekspertom, ale nie mogę już słuchać o wysokim pressingu, graniu piłką. To piękne słowa, ale nijak się mają do tego, co drużyna robiła na boisku" - mówił w rozmowie z portalem sport.fakt.pl. Widać, jak bardzo był zmęczony tym, co widział w telewizji.

Ryszard Komornicki docenił tylko jednego piłkarza

"Zachwycano się postawą Polaków w meczu z Holandią. A prawda jest taka, że zepchnęliśmy rywali do obrony może przez cztery, pięć minut w trakcie całego meczu. Poza tym to przeciwnicy zdecydowanie dominowali. Gdyby nie Wojciech Szczęsny to skończyłoby się na 5:1 dla Holandii. Denerwuje mnie, że dziś wystarczy, żeby zawodnik strzelił gola i dwa razy uderzył w słupek, a już dostaje powołanie do kadry" - wyjaśniał wzburzony szkoleniowiec.

Pytał się, dlaczego nie wykorzystany został w ogóle potencjał Roberta Lewandowskiego. Wyznał też, że gdy czasem sąsiedzi pytają go o to, dlaczego Polacy znów tak szybko pakują manatki, to "chował uszy po sobie i mówił, że nie rozumie dialektu, w którym pytający się do niego zwraca".

Dodatkowo, Komornicki zwrócił uwagę na brak długoterminowej strategii w PZPN, co według niego znacząco wpływa na wyniki reprezentacji. Wskazał, że polska piłka potrzebuje reform strukturalnych od poziomu juniorskiego, aby wychować nowych utalentowanych zawodników. Krytykował także podejście do zarządzania drużyną narodową, podkreślając niedobory w zakresie nowoczesnych metod treningowych i analizy taktycznej.