Podczas spaceru po stolicy Majorki, mieszkaniec odczuł przytłoczenie tłumem turystów
2024-10-18
Autor: Ewa
W słoneczne popołudnie do portu w Palmie przypłynęły cztery statki wycieczkowe, co przyczyniło się do ogromnego napływu turystów. Mieszkaniec, który od trzech dekad mieszka w centrum, opisał swoje wrażenia jako 'klaustrofobiczne' i 'przytłaczające'. Palma, znana z gościnności, w tym dniu zdawała się tracić kontrolę nad swoją przestrzenią.
Reporter relacjonował, jak przez długi czas walczył z tłumem, mijając nie tylko turystów, ale również nielegalnych handlarzy. Ulice miejskie zdominowane były przez kocyki rozłożone na chodnikach, pełne podróbek i pamiątek, co stanowiło dodatkową przeszkodę. Co gorsza, brak widocznej obecności służb bezpieczeństwa budził obawy o bezpieczeństwo zarówno mieszkańców, jak i odwiedzających.
Z tego doświadczenia wynika, że nawet długoletni mieszkańcy zaczynają się zastanawiać nad uczestnictwem w protestach przeciwko masowej turystyce, której negatywne skutki są coraz bardziej widoczne. Takie zjawiska jak uliczne bazary oraz zanieczyszczenie hałasem stają się powszednie. Palmie ciężko jest znaleźć równowagę między gościnnością a kontrolą nad napływem turystycznym.
Wielu lokalnych mieszkańców domaga się od władz wprowadzenia regulacji, które pomogłyby zatrzymać niekontrolowany rozwój turystyki. Wprowadzenie limitów liczby turystów w kluczowych punktach miasta oraz lepsza kontrola nielegalnego handlu to tylko niektóre z propozycji.
Wizyty w stolicy Majorki mają potencjał, aby być niezapomnianymi doświadczeniami, ale czy Palma poradzi sobie z rosnącą popularnością w obliczu tego problemu? Czas pokaże, jak władze miasta podejdą do tego wyzwania i czy będą w stanie znaleźć satysfakcjonujące rozwiązania.