Pogoń Szczecin w kryzysie: Czy licencja na nowy sezon wisi na włosku?
2025-03-03
Autor: Anna
Pogoń Szczecin stoi na krawędzi poważnych problemów finansowych. Aby zapewnić sobie licencję na nowy sezon Ekstraklasy, klub musi spłacić zobowiązania w wysokości przeszło 20 milionów złotych do końca marca. Zaległości wobec piłkarzy sięgają już kilku miesięcy, a termin ich regulacji zbliża się nieubłaganie. Bez uregulowania tych finansów, Pogoń nie będzie mogła liczyć na licencję, co postawi przyszłość klubu w poważnym ryzyku.
W sytuacji, gdy rozmowy z potencjalnymi inwestorami nie przynoszą efektów, nadzieje klubu na finansowe wsparcie rosną w miarę zbliżania się terminu składania wniosków licencyjnych. Jak donosi portal wSzczecinie.pl, Jarosław Mroczek, były prezes klubu, stara się przekonać Nilo Efforiego do oddania większościowego pakietu akcji. Mimo że Effori wierzy, że jego grupa może zarządzać finansami klubu, pytania o źródło kapitału i zdolność do pokrycia długów stają się coraz bardziej palące.
Pogoń nie może sobie pozwolić na dalsze opóźnienia. Gdyby nie udało się znaleźć potrzebnych funduszy, Klub mógłby znaleźć się w trudnej sytuacji, gdzie nawet rozwiązania umowy z winy klubu stałyby się realnym zagrożeniem. A co więcej, problemy finansowe klubu komplikują jego pozycję w grze o europejskie puchary – wciąż można liczyć na awans, ale logiczne plany muszą być poparte solidnym fundamentem finansowym.
Warto zauważyć, że sytuacja w Pogoni różni się od sytuacji w Lechii Gdańsk, gdzie mimo opóźnień w wypłatach, pracownicy otrzymują wynagrodzenia na czas. W Szczecinie panuje niepewność; brak komunikacji z obecnymi władzami klubu sprawia, że zawodnicy i pracownicy czują się zagubieni w świecie, gdzie przyszłość klubu wydaje się być niepewna.
Mimo że Mroczek mówi, że nie ma zagrożenia licencyjnego, realia mówią co innego. Spotkania z potencjalnymi inwestorami odbywają się, ale do tej pory nie widać efektów działania. Jak wyznał jeden z lokalnych biznesmenów, bez wsparcia miasta, Pogoni będzie ciężko przetrwać.
Cała sytuacja ukazuje poważne trudności, przed którymi stoi klub, a zbliżająca się data spłaty długów nie pozostawia wiele czasu na działania naprawcze. Pogoń Szczecin nie może pozwolić sobie na przeszły styl zarządzania i musi działać szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Czy miasto Szczecin pomoże, aby uniknąć katastrofy w postaci spadku do niższej ligi? Czas pokaże, ale przed klubem jeszcze długa droga do stabilizacji.