Finanse

Polacy sceptyczni wobec samochodów elektrycznych! Co mówią wyniki badań?

2025-06-01

Autor: Tomasz

Dwie trzecie Polaków twierdzi, że samochody elektryczne nie zastąpią spalinowych w ciągu najbliższej dekady. To smutna wiadomość dla entuzjastów elektromobilności!

Z badań wynika, że kluczowe zalety aut elektrycznych, takie jak redukcja emisji spalin oraz poprawa jakości powietrza, są dostrzegane przez 32% ankietowanych. Młodsze pokolenie oraz mieszkańcy dużych miast są najbardziej optymistyczni w tej kwestii.

Co myślą Polacy o elektromobilności?

Raport "Ekologiczna motoryzacja w Polsce - wyzwania i kierunki rozwoju" wykazał również, że 26% respondentów wskazuje na rozwój infrastruktury ładowania jako kluczową korzyść. To szokujący wynik, biorąc pod uwagę, że infrastruktura powinna wspierać wzrost popularności samochodów elektrycznych, a jej braki są często wymieniane jako przeszkoda w przejściu na elektryki.

Dodatkowo, 22% badanych sądzi, że wzrost dostępności elektryków w różnych segmentach cenowych wpłynie na ich popularność. Pytanie, czy nie jest to złudzenie, gdyż to zwiększona sprzedaż powinna motywować producentów do bardziej zróżnicowanej oferty.

Czy przyszłość elektromobilności w Polsce jest zagrożona?

Aż 19% Polaków uważa, że większa obecność aut elektrycznych na rynku wpłynie na wzrost świadomości ekologicznej społeczeństwa. Z kolei 16% badanych stwierdziło, że większy wybór modeli BEV przyczyni się do obniżenia kosztów eksploatacji i serwisowania. Jednakże cena użytkowania elektryków, oparta na cenach energii, może być problematyczna niezależnie od liczby aut elektrycznych.

Sceptycyzm, czy realne wyzwanie?

W kontekście przyszłości rynku samochodowego w Polsce, 66% ankietowanych uważa, że elektryki nie wyprą spalinowych aut w ciągu najbliższych 10 lat, przy czym 26% jest w tej kwestii całkowicie pewnych. Tylko 28% wierzy, że elektryki będą bardziej popularne.

Optymizm wśród ankietowanych dotyczy głównie najmłodszych, z 33% w grupie 18-29 lat, 37% wśród osób 40-49 oraz 35% mieszkańców dużych miast powyżej 250 tys. mieszkańców. Czy Polska da radę zmienić ten sceptyczny obraz?