Polacy w obliczu zakazu smartfonów w szkołach: Kto popiera, a kto sprzeciwia się zmianom?
2025-04-30
Autor: Piotr
Zakaz smartfonów w szkołach – kontrowersyjny temat w Polsce
W Polsce zyskaliśmy nowy temat do dyskusji – zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach! Z przeprowadzonego badania przez IBRiS na zlecenie "Rzeczpospolitej" wynika, że ten pomysł szczególnie popierają politycy opozycji, w tym PiS i Konfederacja.
Opinie społeczeństwa – kto jest za, a kto przeciw?
Wyniki sondażu pokazują, że 37,8% ankietowanych zdecydowanie popiera zakaz przy używaniu telefonów w placówkach edukacyjnych, a 21,8% wykazuje się pewnym poparciem. 27,7% respondentów jest jednak przeciwnych tej inicjatywie, a co dziesiąta osoba nie ma zdania.
Interesująco wygląda podział głosów: pomysł Szymona Hołowni zyskuje większość wśród wyborców opozycji (aż 75%), podczas gdy wśród zwolenników obecnej koalicji sprzeciw potrafi osiągnąć 60%. Co więcej, wśród mężczyzn więcej osób popiera ten zakaz w porównaniu do kobiet.
Generacyjny podział – młodzi kontra starsi
Najwięcej przeciwników zakazu znajduje się wśród seniorów powyżej 70. roku życia – aż 79% z nich ma negatywne zdanie na ten temat. Z kolei w grupie wiekowej 18-29 lat jedynie 13% popiera zakaz, a niemal 66% jest zdecydowanie przeciw! Co piąty młody badany nie ma wyrobionego zdania.
Rodzice również mają swoje zdanie. W przypadku jedynaków ponad połowa rodziców opowiada się za zakazem, a w rodzinach z dwojgiem lub więcej dzieci poparcie osiąga 47%.
W Europie trwa debata – przykład Finlandii
Temat zakazu smartfonów w szkołach nie dotyczy tylko Polski. W całej Europie prowadzone są dyskusje na ten temat, a Finlandia już wprowadziła znaczące prawo dotyczące ograniczenia korzystania z telefonów komórkowych w trakcie zajęć.
Według nowej ustawy, uczniowie mogą korzystać z urządzeń jedynie za zgodą nauczyciela do celów edukacyjnych lub w sytuacjach związanych z monitorowaniem zdrowia. Dyrektorzy i nauczyciele będą mieli prawo usunąć telefon w przypadku nieposłuszeństwa.
Czas na zmiany w edukacji?
Część fińskich deputowanych twierdzi, że zakaz powinien obejmować również przerwy i posiłki, argumentując, że korzystanie z telefonów nie jest uznawane za prawo ucznia. Powstała w ten sposób dyskusja ma na celu poprawę wyników edukacyjnych oraz eliminację problemów z zastraszaniem i innymi formami przemocy związanymi z używaniem telefonów.
Czy Polska podąży śladami Finlandii i wprowadzi podobne regulacje? To pytanie, które z pewnością zdominuje debatę publiczną w nadchodzących miesiącach.