Sport

Polacy wrócili z Mistrzostw Świata, ale opinie są skrajne: "Porażka" czy sukces?

2025-10-01

Autor: Magdalena

Powrót z Mistrzostw Świata

Reprezentacja Polski wróciła do kraju we wtorek, przywożąc srebrne medale z Mistrzostw Świata, które odbyły się na Filipinach. Radość i rozczarowanie łączą się w słowach zarówno zawodników, jak i ekspertów. W mediach pojawiły się mocne krytyki, a ich autorem jest były siatkarz Jan Such, który jednoznacznie ocenił osiągnięty przez "Biało-Czerwonych" wynik.

Ekscytujący powrót, ale kontrowersyjne opinie

Polscy siatkarze wrócili do kraju z brązowymi medalami, które wzbudziły mieszane uczucia. Na lotnisku czekały na nich tłumy kibiców, pragnących zebrać autografy i zrobić zdjęcia ze swoimi idolami. Jednak w międzynarodowej społeczności siatkarskiej podniosły się głosy dezaprobaty.

Brąz czy porażka?

Z jednej strony niektórzy uważają brąz za sukces, z drugiej – wielu powołuje się na niedosyt. Nie brakowało zgromadzonych w szatni ambicji, które były znacznie większe niż osiągnięcie najniższego stopnia podium. Liber Maksyliam Granieczny w wywiadzie powiedział: "Dla mnie to niesamowite, ponieważ zdobyłem swój pierwszy medal z reprezentacją seniorów, i dla mnie jest to 10 na 10".

Surowa ocena Jana Sucha

Jan Such, były reprezentant Polski i uznawany ekspert, nie szczędził słów krytyki. Jego opinia na temat osiągniętego w Filipinach wyniku była jednoznaczna: "Brązowy medal to troszkę większa porażka", zwracając uwagę na brak przygotowania drużyny.

Krytyka selekcjonera

Such wskazał na błędy, które jego zdaniem popełnił trener Nikola Grbić. Podkreślił, że decyzje dotyczące składu były zbyt pewne siebie: "Trener Grbić powinien był zrobić więcej, aby zbudować formę zespołu na kluczowe mecze, co z pewnością wpłynęłoby na wynik".

Przyszłość drużyny

Wielu ekspertów, w tym Jan Such, podnoszą temat przyszłości drużyny oraz rozwój młodych talentów. Jako przykład wymienił Jakuba Nowaka, który, według niego, mógłby być kluczowy w przyszłości, lecz na turnieju nie miał okazji, by pokazać swojego potencjału.

Zespołowy duch sportu pozostaje jednak na wysokim poziomie, a wszyscy mają nadzieję, że Polacy wrócą jeszcze silniejsi na kolejne międzynarodowe rozgrywki.