Sport

Polak Zdobył Wimbledon i Zaskoczył Wszystkich! Nowe Plany Huberta Hurkacza

2024-07-16

Autor: Katarzyna

Artur Gac, Interia: Słyszałem, że wcześniej pytano Cię o wartość Twoich zwycięstw w Wielkich Szlemach, pierwszego w Australian Open i drugiego na Wimbledonie. Czy rzeczywiście różnią się one dla Ciebie pod względem znaczenia?

Jan Zieliński, zwycięzca dwóch Wielkich Szlemów w mikście: - Każdy z tych triumfów jest wyjątkowy na swój sposób. Australian Open był moim pierwszym, dlatego smakował wyjątkowo słodko, zwłaszcza po koszmarze związanym z przegraną w finale debla rok wcześniej. Wimbledon jest szczególny z powodu swojej magii i prestiżu. Nawet osoby, które nie interesują się tenisem, znają nazwę tego turnieju. Czy któryś z tych tytułów jest ważniejszy? Trudno powiedzieć, ale zawsze najlepszy będzie ten następny.

Dla ciebie osobiście Wimbledon, o którym tyle mówisz, również ma w sobie ten walor wyjątkowości?

- Myślę, że dla każdego tenisisty jest to Wimbledon. Jego charakterystyka, stroje, zasady - to wszystko tworzy unikalną aurę. Zawsze marzyłem o triumfie w tym turnieju, jednak nie umniejszam wartości innych Szlemów. Każdy jest wielkim wyzwaniem.

Rozprawiając o wyjątkowości Wimbledonu, wspomniałeś o tradycjach związanych z turniejem. Chciałbyś, aby zasady dotyczące stroju zostały zachowane na zawsze?

- Uważam, że tak. Biel stroju na Wimbledonie dodaje turniejowi wyjątkowości. Chciałbym, aby ta tradycja została zachowana. Szkoda, że zasady dotyczące debla już się zmieniły.

Igrzyska olimpijskie są dla ciebie bardzo ważne, jednak jak oceniasz ich znaczenie w porównaniu do innych, najbardziej prestiżowych zawodów?

- Igrzyska olimpijskie są dla mnie bardzo ważne. Bycie reprezentantem Polski na takiej imprezie to zaszczyt. Chciałbym zdobyć medal olimpijski, aby sprawić dumę nie tylko sobie, ale także mojej rodzinie, przyjaciołom i całemu krajowi.

Zawsze emocjonalnie mówiłeś o swoich rodzicach. Ich wsparcie jest dla ciebie wyjątkowo ważne.

- Tak, rodzice byli wielkim wsparciem. Zawdzięczam im wiele i zawsze będę dumny z tego, skąd pochodzę. Ich wsparcie było dla mnie kluczowe w całej mojej karierze. Największym szczęściem było dla mnie to, że mogli zobaczyć mój triumf na żywo.

Patrzę na Twoją twarz i wydaje mi się, że mówisz więcej niż słowa.

- Tak...

W waszym sporcie rodzice muszą ponosić niemałe koszty. Jakie wartości wyniosłeś z domu?

- Przede wszystkim jestem wdzięczny za wartości, które mi wpoili. Nie każdy ma tyle szczęścia, aby pochodzić z zamożnej rodziny, ale wsparcie i wartości przekazane przez rodziców są bezcenne.

Teraz przechodzimy do tematu igrzysk olimpijskich i Twojej współpracy z Hubertem Hurkaczem. Jakie są aktualne informacje na temat jego zdrowia?

- Najważniejsze jest zdrowie Huberta. Marzę o startach na igrzyskach, ale nie kosztem jego zdrowia. Hubert jest inspiracją dla wielu, i to nie tylko dzięki swojej grze, ale także dzięki organizacji turniejów tenisowych dla młodych sportowców.

Gdyby Hubert chciał skonsultować się z Tobą w sprawie swojej decyzji?

- Ostateczna decyzja należy do Huberta. Mimo moich ambicji sportowych, nie mam kompetencji, aby radzić w sprawach zdrowotnych. Będę wspierał każdą decyzję, którą podejmie.

Rozmawiał Artur Gac, Warszawa

Jan Zieliński / Ella Ling/Shutterstock/Rex Features / East News