Rozrywka

Policja rozwiązała tłum sobowtórów Chalameta! Prawdziwy Timothée zaskoczył wszystkich!

2024-10-28

Autor: Ewa

W niedzielne popołudnie Washington Square Park w Nowym Jorku stał się areną niecodziennego wydarzenia, które przyciągnęło uwagę zarówno fanów, jak i mediów. Na ulicach parku pojawiło się mnóstwo młodych mężczyzn z orzechowymi oczami, kręconymi włosami i nieodłącznymi uśmiechami, ponieważ odbywał się konkurs na sobowtóra popularnego aktora Timothée Chalameta. Organizatorem wydarzenia był znany youtuber Anthony Po, który obiecał zwycięzcy nagrodę pieniężną w wysokości 50 dolarów, czyli ponad 200 złotych.

Impreza przyciągnęła tysiące uczestników, w tym także tych, którzy przylecieli z daleka, nawet z innych stanów, wszyscy pragnący mieć szansę na chwilę sławy. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, przyciągając uwagę nowojorskiej policji, która interweniowała na miejscu, gdyż wydarzenie nie miało oficjalnego zezwolenia na organizację.

Niespodziewanie, po około pół godzinie od rozpoczęcia, wśród zgromadzonych sobowtórów pojawił się sam Timothée Chalamet! Zaskoczony tłum nie mógł uwierzyć własnym oczom, kiedy gwiazdor filmu "Wonka" przedarł się przez tłum, przebrany w maskę i czapkę baseballową. Uczestnicy natychmiast zaczęli dokumentować ten niesamowity moment na swoich telefonach, dzieląc się zdjęciami i filmikami w mediach społecznościowych, co rozgrzało serca wielu fanów.

Zwycięzcą konkursu okazał się 21-letni Miles Mitchell z Staten Island, który przyciągnął uwagę wszystkich swoim przebranie za Willy'ego Wonka. W radości po ogłoszeniu wygranej, zaczął rzucać w tłum cukierkami, co dodatkowo ożywiło atmosferę. Niestety, celebracja nie trwała długo. Policja, jak donosi NBC News, postanowiła interweniować i rozproszyć zgromadzenie, zatrzymując cztery osoby w związku z zakłócaniem porządku publicznego.

To dziwaczne wydarzenie zachęciło do rozważań na temat granic między fandomem a rzeczywistością, a także o tym, jak wielką popularność cieszy się Timothée Chalamet. Jak widać, nawet w trakcie absurdu takiego jak konkurs sobowtórów, można spotkać prawdziwego mistrza publiczności!