Polska musi zapłacić Australijczykom ponad 1 mld zł! Premier Tusk komentuje sprawę
2024-10-29
Autor: Michał
Australijska spółka GreenX Metals, dawniej znana jako Prairie Mining, sięgnęła po złoża węgla w Lubelskim Zagłębiu Węglowym w 2016 roku, planując budowę kopalni Jan Karski. W 2018 r. Prairie Mining pozwała Ministerstwo Środowiska za nieprzedłużenie wyłącznego prawa do ubiegania się o koncesję na teren przyszłej kopalni. Sąd zakazał wtedy udzielania koncesji innym podmiotom do czasu zakończenia postępowania, jednak w 2019 r. zabezpieczenie roszczenia zostało cofnięte przez sąd apelacyjny, co pozwoliło innym firmom, takim jak Bogdanka, na ubieganie się o koncesję na eksploatację tego złoża.
W czerwcu 2021 r. GreenX Metals złożyła pozew przeciwko Polsce o odszkodowanie w wysokości 806 mln funtów brytyjskich (około 4,2 mld zł). Na początku października 2024 roku Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy orzekł na korzyść australijskiej firmy, zasądzając Polsce wypłatę 1,3 mld zł odszkodowania oraz odsetek z tytułu naruszenia traktatowych zobowiązań.
Co ciekawe, w przypadku projektu Dębieńsko, Trybunał nie uznał roszczeń GreenX, co jednak nie umniejsza wagi orzeczenia dotyczącego projektu Jan Karski.
W trakcie wtorkowej konferencji po posiedzeniu rządu, premier Donald Tusk przyznał, że sprawa jest skomplikowana i lamentował, że rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS) zawalił tę kwestię. "Australijczycy mieli obiecane, że ich kopalnia powstanie. Przez lata byli zwodzeni, a później rząd się wycofał z zobowiązań. To było dość oczywiste, że pójdą do arbitrażu i wygrają ten spór" - powiedział Tusk.
Premier dodał, że zlecił swoim urzędnikom ustalenie, kto był odpowiedzialny za decyzje, które doprowadziły do tego kosztownego rozstrzygnięcia. Wszyscy z niecierpliwością czekają na wyniki analizy prawnej, która ma wskazać dalsze możliwości działania w tej sprawie. Inwestorzy z Australii są zatem w korzystnej pozycji, co może sazić w przyszłości zaufanie w polskie otoczenie biznesowe.
Jakie są skutki tego orzeczenia dla polskiego rynku węglowego? Czy Polska stanie się bardziej otwarta na zagraniczne inwestycje, czy może zmiany w prawie będą miały odwrotny efekt? To pytania, które na pewno będą towarzyszyć tej sprawie przez najbliższe miesiące.