Polska na czołowej linii frontu ETS2 – co czeka nasze portfele?
2025-09-30
Autor: Piotr
Polska na celowniku ETS2: Wzrost kosztów dla najuboższych
To jasne, że nowe opłaty za emisję spowodują wzrost cen paliw oraz ciepła. Według analizy Bloomberga, w latach 2027-2030 możemy spodziewać się cen wynoszących średnio 99 euro za tonę, a do 2030 roku nawet 122 euro. Taki skok cenowy mógłby doprowadzić do zmniejszenia emisji w sektorach transportu i budownictwa o 40% w odniesieniu do poziomów z 2005 roku, jednakże za cenę wyższych rachunków za paliwa o jedną trzecią.
Eksperci alarmują: Polacy mogą ponieść największe straty finansowe. Z szacunków wynika, że w ciągu trzech pierwszych lat funkcjonowania systemu, dodatkowe koszty związane z ogrzewaniem węglem mogą wzrosnąć o przynajmniej 10 tys. zł. W obliczu brutalnych realiów, dla wielu istotniejszym zmartwieniem może być koniec miesiąca, niż globalne katastrofy klimatyczne.
Benzyna, węgiel, a może i GTA?
Zgodnie z przewidywaniami, Polacy mogą zacząć płacić nawet 15% więcej za benzynę, 40% więcej za węgiel. Ekspert Robert Jeszke z Instytutu Ochrony Środowiska podkreśla, że Polska jest w szczególnie trudnej sytuacji. Ponad 70% paliw wykorzystywanych w naszych domach to stałe paliwa kopalne, co oznacza, że będą one najsilniej obciążone nowym systemem ETS2. Wciąż około 20% Polaków ogrzewa domy węglem, często przy użyciu przestarzałych pieców.
Dla wielu ludzi, zwłaszcza w małych miastach i na wsiach, transport publiczny nie jest wystarczający, co wprowadza dodatkowy ciężar finansowy. Jeszke wskazuje na konieczność zajęcia się tym tematem w kontekście nadchodzących zmian.
Przyszłość ETS2 i obawy krajów członkowskich
Polska, wraz z piętnastoma innymi państwami Unii Europejskiej, podpisała apel do Komisji Europejskiej o reformę ETS2. W trosce o stabilność cen, sygnatariusze postulują m.in. przeprowadzenie pierwszej aukcji uprawnień do emisji już w 2026 roku i częstsze publikowanie prognoz dotyczących przyszłych cen.
Wielu członków wspólnoty pamięta o mechanizmie rezerwy stabilności rynkowej, który ma pomóc spowolnić wzrost cen emisji. W przypadku, gdy cena CO2 przekroczy pewien próg, na rynek powinny trafić dodatkowe uprawnienia, co powinno przyczynić się do stabilizacji.
Polska na czwartym miejscu w emisjach!
Polska zajmuje czwarte miejsce w Unii Europejskiej pod względem wysokości emisji w sektorach objętych ETS2, zaraz za Niemcami, Francją i Włochami. Nasze oparcie na węglu w ogrzewaniu domów oznacza, że koszty wzrosną w najbardziej dotkliwy sposób dla najuboższych gospodarstw domowych. W tym kontekście, wielu ekspertów zaleca, by Polska podczas negocjacji domagała się obniżonej stawki opłat dla węgla.
Burzliwa debata o ETS2 – co przyniesie przyszłość?
Reforma ETS2 to przedmiot intensywnych negocjacji. Pomimo politycznej presji, aby wprowadzić zmiany, ostateczna decyzja należy do Komisji Europejskiej. Eksperci prognozują, że rosnąca presja społeczna skłoni Brukselę do dokonania rewizji przepisów, aby złagodzić skutki dla najsłabszych grup społecznych.
Warto pamiętać, że kluczowym zagadnieniem będzie omówienie możliwości wykorzystania dodatkowych funduszy z handlu uprawnieniami do emisji, które mogą wynieść nawet 20 miliardów euro, przeznaczonych na łagodzenie wpływu systemu na obywateli.
Alternatywy dla ETS2: Czy zmiana stylu życia wystarczy?
Alternatywne sposoby na dekarbonizację, takie jak zrównoważony transport czy modernizacja budynków, mogą być równie skuteczne, ale również mogą napotkać przeciwności polityczne i społeczne. Niezależnie od tego, wprowadzenie systemu ETS2 wydaje się być nieuchronne, a jego wdrożenie przyniesie poważne konsekwencje gospodarce oraz codziennemu życiu obywateli.