Polska na drodze do energetycznej niezależności: Nowy plan transformacji elektryczności
2025-07-29
Autor: Andrzej
Polska stawia na suwerenność energetyczną
– Budujemy niezależną polską energetykę, która musi zredukować uzależnienie od importu paliw – oznajmiła minister klimatu Paulina Hennig-Kloska podczas prezentacji nowej wersji krajowego planu klimatycznego. W ciągu ostatnich 10 lat wydatki na import ropy, gazu i węgla wyniosły aż 1,2 biliona złotych rocznie.
Nowy plan na trudne czasy
Minister Hennig-Kloska zaznaczyła, że transformacja energetyczna będzie wymagała inwestycji, jednak przyniesie długoterminowe korzyści w postaci mniejszego uzależnienia od zagranicznych surowców oraz poprawy zdrowia publicznego i jakości środowiska. Prace nad aktualizacją Krajowego Planu w Dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) trwały ponad półtora roku, obejmując różne scenariusze transformacji.
Scenariusze transformacji: wolniejszy czy ambitniejszy?
W ramach planu przedstawiono dwa scenariusze: wolniejszy, przypuszczający stopniową transformację, oraz ambitniejszy, który wymaga konkretnych działań i przyspieszenia w zmianach. Drugi scenariusz ma przynieść większe korzyści, takie jak spadek cen prądu oraz zmniejszenie emisji.
Gigantyczne inwestycje na horyzoncie
Nowy plan przewiduje inwestycje rządowe rzędu 1,1 biliona złotych do 2030 roku na rozwój odnawialnych źródeł energii, budowę sieci i termomodernizację budynków. Prawie 1/3 tej kwoty będzie pochodzić z funduszy europejskich, a reszta z sektora prywatnego.
Przyszłość energetyczna Polski
Według ambitnego scenariusza, energia ze źródeł odnawialnych ma wzrosnąć do niemal 52% w 2030 roku. Jeśli plan zostanie zrealizowany, do 2040 roku węgiel jako źródło energii zginie z polskiego krajobrazu energetycznego, ustępując miejsca farmom wiatrowym i słonecznym oraz energii jądrowej.
Zmiany na szczeblu ministerialnym
Nad realizacją planu będzie czuwał nowo utworzony Minister Energii, Miłosz Motyka, co może wpłynąć na tempo prac oraz ewentualne opóźnienia. Hennig-Kloska podkreśla, że KPEiK jest gotowy do wdrożenia i wymaga jedynie minimalnych poprawek.
Czy Polska zdąży na czas?
KPEiK to dokument wymagany przez Unię Europejską, którego Polska nie zdołała przyjąć na czas. W związku z brakiem aktualizacji, Polska została objęta procedurą naruszeniową przez Komisję Europejską. Jeśli rząd nie przyspieszy procesu, grozi nam postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.
– Powinniśmy wprowadzić ten ambitny plan nie tylko z powodu presji ze strony UE, ale także dla przyszłości naszej energetyki i zdrowia obywateli – zakończyła minister Hennig-Kloska.