Polska na krawędzi demograficznej katastrofy: Czy czeka nas los Korei Południowej?
2025-03-05
Autor: Katarzyna
W 2024 roku wskaźnik dzietności (TFR - total fertility rate) w Polsce wynosi zaledwie 1,10, co czyni nasz kraj jednym z ostatnich w Europie, zrównując się z Koreą Południową, która notuje jeszcze gorszy wynik - 0,75. Eksperci przewidują, że sytuacja nie tylko się nie poprawi, ale wręcz pogorszy, a to budzi poważne obawy o przyszłość społeczeństwa.
Analizy Banku Pekao wskazują, że Polska zmierza w kierunku alarmującego spadku wskaźnika dzietności. W 2019 roku TFR wynosił 1,45, a według prognoz, jeśli obecne trendy się utrzymają, może spaść poniżej 1,0 do 2026 roku, a do zaledwie 0,8 do 2030 roku. To przerażająca wizja, która obnaża realne ryzyko depopulacji w naszym kraju.
W porównaniu do 2019 roku liczba urodzeń w Polsce spadła o jedną trzecią; w 2024 roku urodziło się jedynie 250 tysięcy dzieci, podczas gdy pięć lat wcześniej ta liczba wynosiła ponad 370 tysięcy. Tak dramatyczny spadek jest wynikiem wielu czynników, w tym rosnących trudności w zakładaniu rodzin przez młodych ludzi oraz głębokich zmian w socializacji i oczekiwaniach społecznych dotyczących rodzicielstwa.
Demografowie wskazują, że jednym z głównych problemów jest zmniejszająca się liczba kobiet w wieku rozrodczym. Ale najważniejsze są kwestie psychologiczne oraz ekonomiczne. Młode pary często odkładają decyzje o posiadaniu dzieci ze względu na niestabilną sytuację finansową, niepewność na rynku pracy, a także obawy dotyczące zapewnienia dzieciom odpowiednich warunków rozwoju.
Ale to nie tylko zasoby finansowe. W Polsce rośnie liczba osób, które w ogóle nie planują mieć dzieci. Z danych wynika, że wiele kobiet, które są w wieku reprodukcyjnym, koncentruje się na edukacji i karierze, a nie na zakładaniu rodziny. Ponadto, społeczeństwo narzuca wysokie oczekiwania względem rodzicielstwa, co może być przytłaczające dla tych, którzy dopiero planują pierwsze dziecko.
Kwestia ta ma wiele wymiarów. W 2022 roku zaczęto zauważać, że w Polsce prawie dwie trzecie studentów to kobiety, co sprawia, że znalezienie partnera na uczelni staje się coraz trudniejsze. Zwiększa to problemy z zakładaniem rodzin i kontynuowaniem linii dzietności.
Rząd zapowiedział działania mające na celu poprawę sytuacji, jednak dotychczasowe wyniki są niepokojące. Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, Aleksandra Gajewska, podkreśliła, że konieczne jest działanie w zakresie poprawy poczucia stabilizacji, a także rozwijania programów wsparcia dla rodzin. Programy takie jak „Aktywny Rodzic” mają na celu zwiększenie dostępu do opieki nad dziećmi, ale ich efektywność pozostaje wątpliwa.
Problem demograficzny w Polsce może prowadzić do trudnych do przewidzenia konsekwencji, w tym do końca tego stulecia, kiedy to nasza populacja według prognoz może zmniejszyć się do zaledwie 20 milionów obywateli. W obliczu potencjalnej depopulacji, Polska musi szybko zareagować, zanim będzie za późno. Czy uda się to zrobić, zanim dorobimy się najgorszego wyniku w OECD? Czas pokaże.