"Polska na szczycie w krótkich spodenkach" - Rzecznik prezydenta komentuje Sikorskiego
2025-08-18
Autor: Jan
Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, w programie "Gość Wydarzeń" odparł oskarżenia, jakoby nieobecność polskiej delegacji na ważnej konferencji świadczyła o marginalizacji głosu Polski w sprawach ukraińskich.
Leśkiewicz przypomniał, że Nawrocki miał już okazję rozmawiać z Donaldem Trumpem jeszcze jako prezydent elekt, a na 3 września planowane jest jego spotkanie w Stanach Zjednoczonych, które ma na celu wzmocnienie polsko-amerykańskich relacji.
Dyplomacja to szachy, nie squash!
Rzecznik podkreślił, że dyplomacja to skomplikowane zmagania, porównując ją do gry w szachy, która wymaga staranności i przemyślanych strategii. Dodał, że polski głos jest słyszalny, nawet jeśli nie brał on udziału w niektórych spotkaniach.
Leśkiewicz zaznaczył, że poprzednie otwarte rozmowy premiera Tuska z przedstawicielami koalicji także nie zaowocowały żadnymi błyskotliwymi deklaracjami.
Sikorski wskazuje na Winnych
Piotr Witwicki przytoczył słowa Radosława Sikorskiego, który obwinił prezydenta i prawicowe środowisko za brak polskiej reprezentacji na szczycie. Sikorski argumentował, że to prezydent Stanów Zjednoczonych zaprasza gości do Białego Domu, a polski prezydent powinien wykorzystywać swoje relacje dla dobra Polski i Europy.
Leśkiewicz odpowiedział na te zarzuty, określając podejście Sikorskiego jako "prowadzenie polityki w krótkich spodenkach", wyrażając zdanie, że oczekiwanie decyzji od nowego prezydenta, który pełni swoją funkcję zaledwie kilka tygodni, jest przesadzone.
Nowe nadzieje na pokojowe rozmowy?
Kolejnym ważnym tematem były pierwsze rozmowy Wołodymyra Zełenskiego z Trumpem, na których prezydent Ukrainy wyraził gotowość na trójstronne spotkanie. Leśkiewicz przyznał, że to milowy krok w kierunku rozpoczęcia rozmów pokojowych.
Zaznaczył jednak, że jest za wcześnie na formułowanie wniosków dotyczących przyszłych podziałów terytorialnych, podkreślając, że dalsze analizy będą możliwe dopiero po zakończeniu szczytu w Waszyngtonie.
"Jesteśmy krok dalej niż w lutym, ale musimy zobaczyć, jakie będą wyniki tego spotkania" - dodał. Mówił też o zmieniającej się atmosferze wokół spraw ukraińskich, co może przynieść nowe możliwości.