Polski przetarg na 735 tys. sprzętu: Dlaczego dostawcy zostali wykluczeni?
2025-06-30
Autor: Agnieszka
Gigantyczny przetarg MEN - wykluczenie polskich dostawców
Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) planuje zakupić ogromną ilość sprzętu dla szkół: 404 tys. laptopów, 110 tys. laptopów przeglądarkowych oraz 220 tys. tabletów. Całkowity koszt to ponad 1,4 miliarda złotych, a środki na ten zakup mają pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy.
Jednakże, jak zauważają eksperci, rygorystyczne warunki przetargu skutecznie wyeliminowały większość potencjalnych dostawców, a w stawce pozostały jedynie cztery firmy: DHL, Dell, HP i Lenovo.
Niezrozumiałe wymagania - kto na tym zyska?
Wprowadzenie wymogów dotyczących posiadania dwóch certyfikatów: TCO i EPEAT, stanowiło kamień milowy w procesie przetargowym. Oba certyfikaty mają za zadanie zapewnić wysoką jakość sprzętu oraz niski wpływ na środowisko. W praktyce jednak, wymaganie ich obu, znacznie ograniczyło konkurencję, co może prowadzić do podwyższenia cen oraz sprzyjać zmowom cenowym między oferentami.
Oficjalne stanowisko Ministerstwa Cyfryzacji
Ministerstwo Cyfryzacji wyjaśniło, że wymogi przygotowano zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi oraz w konsultacji z Prokuratorią Krajową i Centralnym Biurem Antykorupcyjnym. Celem było zapewnienie wysokiej jakości i zgodności z normami środowiskowymi.
NASK ogłasza swoje plany zakupowe
W międzyczasie, NASK zapowiedział zamiar zakupu 100 tys. zestawów do nauczania zdalnego, w tym tabletów graficznych dla szkół zawodowych i instytucji kształcenia ogólnego. W tym przypadku wymagane jest jedynie posiadanie certyfikatu ISO 9001, co znacząco ułatwia dostępność dla dostawców.
Ekspertka krytykuje przetargowe zasady
Ewelina Sokołowska z Politechniki Gdańskiej wyraża zaniepokojenie, wskazując, że alternatywne certyfikaty, takie jak ISO 9001, 14001, czy 50001, również powinny być uznawane jako wystarczające dowody zgodności z wymogami środowiskowymi. W jej ocenie, zasady przetargu są "nieproporcjonalne" oraz "nadmiarowe", co rodzi pytania o transparentność i uczciwość procesu.
Co dalej? Wyzwania dla polskiego rynku?
Sytuacja rośnie w siłę, a polskie firmy zaczynają się niepokoić konsekwencjami takich restrykcyjnych wymagań. Z czasem może to prowadzić do dalszej marginalizacji krajowych dostawców na rynku, co z pewnością wymaga przeanalizowania obecnych praktyk przetargowych.