Kraj

Skandal na Uniwersytecie Szczecińskim: Ustawiony Konkurs na Profesora!

2025-02-15

Autor: Katarzyna

Na Uniwersytecie Szczecińskim wybuchł skandal związany z ustawianiem konkursu na stanowisko profesora. Sąd Okręgowy w Szczecinie nakazał uczelni wypłatę 45 tysięcy złotych byłemu pracownikowi, który twierdzi, że konkurs był ustawiony z góry na innego kandydata. Wyrok jest nieprawomocny, a uniwersytet złożył apelację.

O co dokładnie chodzi?

W 2019 roku ogłoszono konkurs na profesora nadzwyczajnego w Instytucie Polonistyki, Kulturoznawstwa i Dziennikarstwa, gdzie specjalnością miał być literaturoznawstwo. Do konkursu zgłosili się trzej kandydaci, w tym dr hab. Witold Wojtowicz, którego kwalifikacje są wysoko cenione. Mimo swoich osiągnięć nie zdobył posady, gdyż komisja postanowiła, że profesorami zostaną osoby z dużo mniejszymi osiągnięciami.

Wojtowicz, który pracował na uczelni od 2000 roku, zauważył, że obniżono wymagania konkursowe tylko dla tego postępowania. W innych konkursach na uczelni obowiązywały surowsze kryteria, jednak w tym przypadku zrezygnowano z obowiązku posiadania znacznego dorobku naukowego po habilitacji oraz z nadzoru nad doktorantem, co Wojtowicz spełniał perfekcyjnie.

Co więcej, na komisji konkursowej zasiadali członkowie, którzy nie kryli sympatii do innego kandydata, dr. Macieja Dudy, co również budzi wątpliwości co do obiektywności całego postępowania. Profesor Andrzej Skrendo, przewodniczący komisji, wydawał się mieć szczególne preferencje wobec Dudy, co wzbudzało kontrowersje wśród innych pracowników.

Mimo że studenci oraz część swojego otoczenia Wojtowicz miał uznawać za świetnego naukowca, inni wytykali mu brak umiejętności współpracy. A w przypadku Dudy, oceny były mieszane – niektórzy uważali go za dobrego wykładowcę, podczas gdy inni widzieli go jako osobę, która dopiero co zdobyła habilitację i miała niewielkie doświadczenie zawodowe.

Co ciekawe, podczas trwania konkursu doszło do skargi od studentki, która zarzucała Wojtowiczowi złe prowadzenie zajęć, co poskutkowało odebraniem mu ich prowadzenia przez kierowniczkę instytutu, dr hab. Jolantę Ignatowicz-Skorwąską. Wyrok sądu podkreśla konieczność rzetelnych procedur wyjaśniających, które nie zostały przeprowadzone.

To nie tylko domniemane nadużycia w organizacji konkursu, ale także brak przejrzystości i uczciwości są istotnym problemem na polskich uczelniach. W obliczu tej sprawy pojawia się pytanie: ile jeszcze nieprawidłowości kryje polski system akademicki? Oczekiwany przez wielu zmiany i reformy w edukacji wyższej stają się coraz bardziej pilne.