Technologia

Polskie firmy w wyścigu o przyszłość pola walki z wykorzystaniem "lądowych dronów"

2024-12-08

Autor: Jan

Nowoczesne pole walki staje się areną, w której technologia jest kluczem do zwycięstwa. Polskie firmy, często w czołówce innowacji, pracują nad autonomicznymi pojazdami wsparcia, tymi mobilnymi systemami dowodzenia, a także zaawansowanymi dronami, które zmieniają sposób prowadzenia wojny.

Obserwacje konfliktu w Ukrainie pokazują, że tradycyjne stanowiska dowodzenia są łatwym celem dla przeciwnika, zwłaszcza z wykorzystaniem dronów. W odpowiedzi na to, General Dynamics zainwestowało w rozwój systemów obrony wozów dowodzenia. Choć "lądowe drony" nie są priorytetem dla wojskowych, polskie przedsiębiorstwa stają w szranki z międzynarodowymi gigantami, by hipotetycznie zasilić armie swoimi rozwiązaniami.

Współczesne wozy dowodzenia, które przepełnione są systemami łączności, łatwo zostają namierzone przez wroga. Dlatego niezbędne staje się wprowadzenie rozwiązań, które nie tylko będą te pojazdy ochraniać, ale i aktywnie uczestniczyć w działaniach ofensywnych. Na odbywającej się w Waszyngtonie konferencji AUSA, General Dynamics zaprezentowało koncepcję mobilnego centrum dowodzenia Strykera, który miałby wspierać jednostki dowodzenia w trudnych warunkach.

Wdrażanie innowacyjnych rozwiązań nie kończy się na robotach. Nowe bezzałogowe jednostki, takie jak platformy TRX (Tracked Robot X-Ton), mają umożliwić współdziałanie z pojazdami bezzałogowymi zarówno naziemnymi, jak i powietrznymi. W kontekście przyszłych konfliktów, konieczne będzie intensywne używanie takich jednostek do wsparcia operacyjnego.

W Polsce z kolei, prace nad autonomicznymi pojazdami zbrojeniowymi już trwają. Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej zaprezentował platformę rozpoznawczą AIRCON, a także zdobył nagrodę za demonstrator technologii bezzałogowego pojazdu lądowego Kuna, który może stać się wielozadaniowym wsparciem dla Wojsk Lądowych. Również niezależne spółki inwestują w rozwój technologii, które pomogą w realizacji zadań związanych z walką, transportem i rozpoznawaniem.

Jednak, mimo ogromu innowacji, armia wciąż podchodzi ostrożnie do nowych rozwiązań. Obecnie większymi priorytetami są drony powietrzne, a nie pojazdy lądowe, nie tylko ze względu na koszt, ale również na sprawdzoną efektywność. W tym kontekście warto wspomnieć o przygotowaniach do utworzenia nowego klastra innowacyjnych technologii, który połączy wysiłki 11 polskich firm w zakresie wspólnych badań i produkcji, co ma umożliwić rozwój systemów zbrojeniowych na miarę XXI wieku.

Wojna na Ukrainie pokazała, jak wielkim zagrożeniem mogą być nowoczesne technologie na polu walki, a jednocześnie naświetliła potrzebę ich szybkiej integracji w systemach obronnych. W perspektywie nadchodzących lat, armie na całym świecie będą musiały zainwestować w autonomiczne systemy, żeby nie zostać w tyle w tej rywalizacji technologicznej. Polskim przedsiębiorstwom z wieloma potencjałami innowacyjnymi z pewnością nie można zlekceważyć. Wkrótce to one mogą przejąć prowadzenie w wyścigu o przyszłość militariów.