Sport

Polskie małżeństwo dobija się do serca Luksemburga. Jak ich historia zmieniła oblicze szachów?

2024-10-30

Autor: Tomasz

Według Eurostatu za 2022 rok, Luksemburg to kraj z najwyższymi zarobkami w całej Unii Europejskiej, a zarobki są jedne z najwyższych na świecie. Mimo tego, Grażyna Bakalarz, która opuściła Polskę 36 lat temu, wspomina trudności, z jakimi się zmagała. "W Niemczech zarabiałam tak mało, że dzieciom przysługiwał darmowy dostęp do świetlicy i duże dofinansowanie posiłków" - mówi.

Grażyna i jej mąż Mietek, który również jest szachistą, opowiadają swoją historię podczas spotkania w Budapeszcie na Olimpiadzie Szachowej, gdzie reprezentują Luksemburg. Ich droga do sukcesu była pełna wyzwań, a ich wkład w lokalne środowisko szachowe pozostaje nieoceniony. "Moja wnuczka mówi po polsku jak ja, zawsze mówiliśmy w domu w swoim ojczystym języku" - dodaje Grażyna.

Mimo że stała się częścią lokalnej społeczności, natrafili na opory ze strony luksemburskiej Federacji Szachowej. Mimo iż Mietek był mistrzem kraju, po skrytykowaniu działań federacji znalazł się na czarnej liście, co miało wpływ na jego karierę. "W federacji panuje biurokracja. Organizowaliśmy turnieje dla dzieci, ale bez wsparcia nie można było niczego zrealizować" - podkreśla Grażyna.

Po przeprowadzce do Trewiru w 1994 roku, Mietek został trenerem, a ich wkład w rozwój szachów w regionie był ogromny. Po złożeniu wniosków o zmianę federacji na luksemburską, para mogła wystartować w reprezentacji kraju. "To była nasza szansa. W Polsce nie mielibyśmy takiej możliwości" - mówi Mietek. Podkreślają również, że mimo licznych sukcesów na polu szachowym, nie zawsze byli doceniani przez lokalne władze.

Kiedy zapytano ich o życie w Luksemburgu, Grażyna zauważyła, że chociaż zarobki są wysokie, koszty życia również są znaczne. Dlatego dla dzieci zdecydowali się na przedszkole w Niemczech, co okazało się bardziej opłacalne. "Luksemburg to raj dla młodych ludzi znających języki. Ale warunki życia są czasami trudne, szczególnie z powodu pogody" - dodaje.

Pytani o przyszłość, zdradzają, że zamierzają otworzyć Centrum Szachów w swoim nowym domu w Austrii, gdzie osiedlili się w pobliżu granicy ze Słowenią. Ich dzieci mają obywatelstwa luksemburskie, co może się okazać przydatne w przyszłości.

Pomimo tego, że nigdy nie myśleli o powrocie do Polski, w sercach pozostali Polakami, a szachy pozostaną ich życiową pasją. Ich historia pokazuje, że mimo przeciwności losu, determinacja i pasja pomogły im zdobyć szczyty w nowym kraju, a ich ogromny wkład w lokalne społeczeństwo szachowe jest niekwestionowany.