Kraj

Polskie zbrojenia pod finansowym pręgierzem Brukseli: Czy grozi nam bezpieczeństwo?

2024-10-30

Autor: Magdalena

Minister finansów Polski, Andrzej Domański, ujawnił w rozmowie z Euractiv, że Komisja Europejska nie uwzględniła polskich wydatków obronnych w ramach procedury o nadmiernym deficycie. W sytuacji, gdy Polska wydaje znaczące sumy na obronę, rząd rozważa emisję obligacji, aby sfinansować niezbędne zakup sprzętu wojskowego.

To nie jest łatwa sytuacja - w grudniu 2023 roku polscy ministrowie finansów w Unii Europejskiej rozważali wprowadzenie „specjalnego traktowania” dla wydatków obronnych, aby uwzględnić je przy obliczaniu deficytu. Jednak z uwagi na niewystarczającą sytuację budżetową, Polska potrzebuje elastyczności, aby móc odpowiednio zainwestować w swoją obronność.

Deficyt budżetu Polski według prognoz Komisji Europejskiej ma wynosić 5,4% PKB w 2024 roku, co znacząco przekracza kryteria ustalone przez Unię. Warto jednak zauważyć, że Polska zwiększa wydatki na obronność bardziej niż inne kraje UE, osiągając w 2024 roku planowane wydatki na poziomie ponad 4% PKB. W 2023 roku było to 3,5% PKB, co składa się na wyraźny wzrost potrzeb związanych z bezpieczeństwem.

Z perspektywy unijnej, sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana. Komisja Europejska liczy wydatki obronne według innej metodologii, co oznacza, że koszty inwestycji są rozliczane w momencie dostarczenia sprzętu, a nie w momencie zawarcia umowy. Taki sposób obliczeń może utrudnić Polsce uzyskiwanie finansowania i zwiększać koszty obsługi zadłużenia.

Zarząd Unii wykazuje różne podejścia do krajów członkowskich. Czechy i Finlandia, pomimo przekroczenia kryteriów deficytu, zyskały pewne przywileje dzięki usprawnieniu wydatków obronnych, podczas gdy Polska jest w trudnej sytuacji, musząc dostosować swoje wydatki do wymogów unijnych. W kontekście zwiększenia wydatków na sektor obronny, Polska obawia się, że sformalizowana procedura nadmiernego deficytu może prowadzić do ograniczenia środków, co wpłynie na przyszłą modernizację Sił Zbrojnych.

Dodatkowo, Polska podejmuje wysiłki, aby zabezpieczyć swoje interesy w obliczu rosnącego napięcia geopolitycznego, a zwiększone wydatki obronne są odpowiedzią na stale zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa w regionie. Rząd pracuje także nad nowelizacją budżetu na 2024 rok, co może dodatkowo wpłynąć na deficyt w kontekście przewidywanych wydatków związanych z likwidacją skutków powodzi.

Co to wszystko oznacza dla przyszłości Polski? W obliczu nadchodzących zagrożeń ze strony Rosji oraz możliwych konfliktów, zwiększone wydatki na obronność są kluczowe. Jednak procedura nadmiernego deficytu może ograniczyć zdolności finansowe kraju, a rodzaj współpracy z Komisją Europejską może wpłynąć na skuteczność działań podejmowanych przez Polskę w tym zakresie.

Warto, aby społeczeństwo oraz politycy byli świadomi tej sytuacji i jej potencjalnych konsekwencji. To, czy Polska zdoła zabezpieczyć swoje interesy, będzie wymagało nie tylko dyskusji na gruncie budżetowym, ale również strategicznego myślenia o przyszłości obronności w obliczu narastających zagrożeń.