Pomorze w obliczu rewolucji energetycznej: Czy elektrownia atomowa zdobywa poparcie mieszkańców?
2024-10-17
Autor: Michał
W ostatnich dniach tematem gorącej dyskusji na Pomorzu stała się budowa pierwszej w Polsce elektrowni atomowej. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" starosta pucki, Jarosław Białek, ujawnił, że mimo dużego zainteresowania inwestycją, poparcie dla niej drastycznie spada. Obecnie mniej niż połowa lokalnych mieszkańców aprobuje ten projekt.
Starosta zwrócił uwagę na istotny problem braku szczegółowych informacji na temat inwestycji, które docierają do samorządów oraz mieszkańców. Wiele osób zadaje pytania dotyczące planów transportowych, które będą wymagały wsparcia ze strony lokalnych dróg, jak również kwestii rozlokowania pracowników.
Białek zapowiedział, że samorządy z regionu będą domagać się większego wsparcia finansowego na przygotowanie Pomorza do budowy i eksploatacji elektrowni. "Realizacja tak ogromnej inwestycji musi przynieść wymierne korzyści mieszkańcom, dlatego postanowiliśmy zjednoczyć siły i przedstawić wspólne stanowisko w tej sprawie" - powiedział.
Warto zaznaczyć, że Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) wystąpiły do dozoru jądrowego o ocenę zaklasyfikowania układów chłodzenia nowej elektrowni pod kątem bezpieczeństwa. PEJ, w pełni kontrolowana przez Skarb Państwa, już posiada decyzje środowiskowe oraz zasadniczą decyzję od ministra klimatu na budowę elektrowni o mocy do 3750 MWe, która ma powstać w Lubiatowie-Kopalino. Partnerem w tej inwestycji jest konsorcjum Westinghouse-Bechtel.
Rząd ma również ambitne plany dotyczące wspierania projektu, wysyłając do Komisji Europejskiej wniosek o notyfikację pomocy publicznej, szacowanej na 60 miliardów złotych.
Technologia, która ma być wykorzystana przy budowie, to AP1000 firmy Westinghouse, a elektrownia ma składać się z trzech bloków. Pierwsze prace budowlane mają rozpocząć się w 2028 roku, z planowanym zakończeniem budowy w 2035 roku.
Elektrownia atomowa na Pomorzu może zmienić oblicze regionalnej energetyki, jednak coraz większa liczba mieszkańców wyraża wątpliwości dotyczące wpływu tego projektu na lokalna społeczność. Jak zakończy się ta historia? Pozostaje śledzić rozwój wydarzeń!