Zelda Williams w obronie taty: "Przestańcie to robić!"
2025-10-07
Autor: Tomasz
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do świata rozrywki, budząc jednocześnie kontrowersje. Wiele osób fascynuje się nagraniami, które ożywiają historycznych artystów, a także korzystają z wizerunku zmarłych gwiazd. Wśród nich znalazł się Robin Williams, który odszedł w 2014 roku. Jego córka, Zelda, postanowiła wyrazić swoje głębokie zaniepokojenie tym zjawiskiem.
Zelda Williams: To zdrada pamięci taty!
Zelda opublikowała emocjonalny wpis w mediach społecznościowych, w którym zaapelowała do fanów i twórców, by przestali wysyłać jej nagrania z wykorzystaniem AI. Podkreśliła, że tego typu produkcje są wręcz obraźliwe i nie oddają prawdziwego ducha jej ojca: "To idiotyzm, strata czasu i energii. Uwierzcie mi, on by tego nie chciał".
Krytykując przemysł rozrywkowy, Zelda stwierdziła, że takie działania to degradacja prawdziwego artysty do poziomu bezosobowej wirtualnej kopii. "Nie twórzycie sztuki. Tworzycie obrzydliwe substytuty" - napisała, wyrażając swoje rozczarowanie wobec tego, jak technologia staje się narzędziem do wykorzystywania legendarnych postaci.
Aktualne kontrowersje w Hollywood
Dyskusja na temat wykorzystywania AI w filmach trwa w Hollywood z pełną mocą. W filmie "Alien: Romulus" użyto technologii do przywrócenia postaci Iana Holma, co rodzi pytania o etykę i zgodę na takie działania. Rodziny niektórych aktorów już próbują zabezpieczać się przed pośmiertnym wykorzystywaniem ich bliskich, podpisując umowy zakazujące użycia ich wizerunków po śmierci.
Przyszłość rozrywki? Bez etyki?
W miarę jak technologia rozwija się, pojawia się pytanie: gdzie jest granica? Czy możemy nazywać to sztuką, gdy oryginalni twórcy nie mają nic do powiedzenia? Zelda Williams jasno wskazuje na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą obecne wykorzystanie AI – może to być nie tylko narzędzie zabawy, ale także forma dezaworacji dorobku życia wybitnych twórców.