Populistyczna prawica wznosi się, a Zachód wciąż ignoruje prawdziwe zagrożenie! Czy Putin to naprawdę główny problem?
2025-10-10
Autor: Ewa
Zaskakująca współpraca populistów z Kremlém
Od lat wiadomo, że Rosja z zapałem ingeruje w wybory w Europie. Partie skrajnie prawicowe z Francji, Włoch i Austrii zyskują poparcie Kremla, jednak nie oznacza to, że mają one decydujący wpływ na wyniki wyborów. W rzeczywistości, strudzeni wyborcy skrajnej prawicy wcale nie odnajdują się w obawach o rosyjskie wsparcie.
Nieudane próby ukarania liderów populistycznych
Amerykański przykład pokazuje, jak nie skutkują oskarżenia o współpracę z Rosją. Przesłuchania w sprawie Donalda Trumpa nie osłabiły jego pozycji, a wręcz ją wzmocniły. Obawy o rosyjskie wpływy wydają się dla populistów być niczym więcej jak narzędziem do umocnienia narracji o niesprawiedliwości.
Zgroza w samym sercu Europy
Populistyczne ruchy w Europie, takie jak te we Włoszech, nie tylko trwają, ale również prosperują. Nieoczekiwani sojusznicy mogą czynić wszystko, by umocnić swoją pozycję. Premier Giorgia Meloni z Włoch, pomimo swojego neofaszystycznego pochodzenia, łączy pragmatyzm proeuropejski z ideologią bliską skrajnej prawicy.
Zachód w błędzie - odrzucenie, które nie służy sprawie
Zachodni analitycy wciąż zbyt często łapią się na stereotypowy obraz pouczeń Kremla, ignorując, iż podstawowe wartości, takie jak etniczność i patriotyzm, są głęboko zakorzenione w dzisiejszych ruchach prawicowych. To nie Rosja buduje te ideologie; to reakcja na lokalne problemy.
Czas na przemiany na gruntach lokalnych
Demokratyczne siły powinny przemyśleć swoją strategię wzw. umiarkowanych konserwatystów, którzy koncentrują się wyłącznie na kulturowych aspektach prawicy. Jak pokazują doświadczenia Czech czy Danii, zapominanie o realnych problemach obywateli, takich jak wzrost kosztów życia, może prowadzić do marginalizacji.
Nie tylko oburzenie - gdzie jest odpowiedź?
Oburzenie wobec działań populistów jest uzasadnione, ale sama irytacja nie wystarczy. Kluczowym pytaniem staje się: które z obaw i lęków konserwatywnych wyborców mogą zostać włączone w program polityczny, a jakich lepiej unikać? Zachód musi zrozumieć, że czas na realne zmiany.