Apel o ochronę Rosjan w krajach bałtyckich – Czy to nowa propaganda Kremla?
2025-10-16
Autor: Anna
Ruska mniejszość pod presją w krajach bałtyckich
Przewodniczący Dumy, Wołodin, zaapelował o «ochronę Rosjan» w krajach bałtyckich, w obliczu decyzji Łotwy o deportacji ponad 800 Rosjan, którzy nie zdali egzaminu z języka łotewskiego. Zgodnie z nowymi przepisami, Rosjanie musieli uzyskać status stałego rezydenta UE i zdać test na poziomie A2 do końca czerwca.
Historie powtarzane przez Kreml
To nie pierwszy raz, gdy Rosja wyraża podobne zaniepokojenie. Takie postulaty pojawiały się w przeszłości wobec Gruzji i Ukrainy. Po ostatnich wyborach w Mołdawii, gdzie zwyciężyły prozachodnie siły, łotewskie władze uznały wypowiedzi Wołodina za typową rosyjską propagandę, mającą na celu eskalację napięć.
Sytuacja rosyjskojęzycznych mniejszości w regionie
Od momentu odzyskania niepodległości w 1991 roku, Estonia, Łotwa i Litwa zmagają się z włączeniem rosyjskojęzycznej mniejszości. Obecnie Rosjanie stanowią około 24% populacji Łotwy i Estonii, a jedynie 5% Litwy. Różnice te mają swoje korzenie w historii: podczas gdy Estonia i Łotwa doświadczyły intensywnej rusyfikacji, Litwa mogła zachować silniejszą tożsamość narodową.
Zagrożenie czy współpraca?
Mimo trwających napięć, integracja rosyjskojęzycznych mniejszości nie była całkowicie nieudana. Badania sugerują, że około 90% rosyjskich mieszkańców Litwy i 70% w Estonii oraz na Łotwie posługuje się językiem kraju zamieszkania. Kreml jednak, jak zwykle, wykorzystuje te kwestie dla wewnętrznych celów destabilizacyjnych.
Nowe zagrożenia w rejonie bałtyckim
Rosja od 2014 roku stosuje hybrydową wojnę przeciwko krajom bałtyckim, co objawia się zwiększoną liczbą dezinformacji, cyberataków i sabotażu. Od 2022 roku, aż 86% rosyjskich operacji w Europie miało miejsce właśnie w tym regionie, a incydenty stają się coraz bardziej niebezpieczne.
Bałtycka Linia Obrony - nowa inicjatywa?
W odpowiedzi na zagrożenia, państwa bałtyckie ogłosiły ambitny projekt Bałtyckiej Linii Obrony, który ma na celu stworzenie sieci bunkrów i przeszkód terenowych wzdłuż granic z Rosją i Białorusią. W 2025 roku Estonia ma również zakończyć budowę zapór, aby zniechęcić do szybkich ataków.
Inwestycje te mają być finansowane częściowo z funduszy Unii Europejskiej oraz NATO. Bałtowie zdają sobie sprawę z narastającego zagrożenia i nie zamierzają lekceważyć sytuacji.