Powodzie w 2024 roku: Straty szacowane na miliardy złotych, a to dopiero początek!
2024-09-18
Autor: Magdalena
W wyniku dramatycznych powodzi, jakie miały miejsce w Polsce, straty związane z uszkodzeniem infrastruktury hydrotechnicznej oraz drogowej osiągnęły alarmujący poziom. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak w środowym oświadczeniu podkreślił, że koszty naprawy wyniosą miliardy złotych.
Po katastrofalnych wydarzeniach, które miały miejsce w ostatnich tygodniach, rząd zareagował w trybie pilnym. Jak zaznaczył minister Klimczak podczas spotkania w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w Opolu, powódź zniszczyła różne rodzaje infrastruktury – w tym drogi, kolej, a przede wszystkim strukturę hydrotechniczną.
Zgodnie z informacjami, największe straty poniosły Wody Polskie, gdzie zniszczeniu uległy zbiorniki, wały przeciwpowodziowe, jaz oraz inne istotne urządzenia hydrotechniczne. Przybliżone koszty naprawy tych zniszczeń mogą wynosić kilka miliardów złotych, co rodzi poważne obawy o przyszłość systemu zarządzania wodami w Polsce.
Również infrastruktura drogowa odnotowała poważne uszkodzenia. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wstępnie oszacowała straty na około 155 milionów złotych, jednak w miarę postępu analiz kwota ta może znacznie wzrosnąć.
Nie można zapomnieć o kolejach – straty PKP Intercity szacowane są na co najmniej 125 milionów złotych, a przewoźnik zgłasza dodatkowe trudności w realizacji rozkładu jazdy z powodu zniszczeń torów oraz innego sprzętu. Jak czytamy w raportach, wiele stacji zostało poważnie uszkodzonych, co utrudnia komunikację.
Ekspert ds. zarządzania kryzysowego ostrzega, że problemy te mogą się nasilić, jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania naprawcze w najbliższym czasie. Ponadto, prognozy na przyszłość wskazują, że takie incydenty mogą się powtarzać z powodu zmian klimatycznych, dlatego nasza infrastruktura wymaga pilnego wsparcia na wszystkich poziomach.
Czy rząd zdąży na czas? Czy mieszkańcy będą musieli ponownie zmagać się z konsekwencjami zaniedbań? Te i inne pytania pozostają bez odpowiedzi, a sytuacja staje się coraz bardziej krytyczna!