Powrót Julii Pietruchy: "Czas na nowe wyzwania!"
2025-05-24
Autor: Andrzej
Julia Pietrucha zaskakuje swoich fanów powrotem na ekran po kilku latach nieobecności. "Miałam chęć zaserwować sobie prztyczka w nos" - przyznaje artystka, która nie boi się mówić o swoich wątpliwościach i lękach, lecz podkreśla, że to właśnie one napędzają jej rozwój.
Przez ostatnie kilka lat intensywnie rozwijała swoją karierę muzyczną, co wypełniło jej życie koncertami oraz wychowaniem córki. Nie miała chwili na myślenie o powrocie do aktorstwa. "Nie traktowałam tego jak rzucanie czegokolwiek, po prostu eksplorowałam inne pasje" - mówi.
Człowiek zmienia się co 7 lat!
Julia zaznacza, że potrzebuje nowych wyzwań, aby uniknąć stagnacji. Nowe projekty filmowe, w tym prace nad "Pojedynkiem" i "Langerem" Łukasza Palkowskiego, stały się impulsem, który skłonił ją do powrotu.
Zarówno praca na planie, jak i interakcja z otoczeniem przyniosły jej dużo radości, mimo że pierwsze kroki na nowym gruncie były dla niej wyzwaniem. Julia przyznała, że czuła tremę, szczególnie jako jedyna kobieta w męskim otoczeniu na planie."
Przełamywanie barier
Julia nie ukrywa, że strach przed utratą kontroli był przez nią odczuwany, lecz nie zrażała się nim. W doświadczeniach z podróży, na przykład podczas jazdy na motocyklu w Wietnamie, odnalazła odwagę do podejmowania ryzyka. "Chciałam sobie udowodnić, że potrafię!"
Zaufanie w nowym świecie
Aktorka podkreśla, jak ważne jest zaufanie do innych, zwłaszcza w pracy twórczej, gdzie współpraca z reżyserami jest kluczowa. "Łukasz i Kuba Gierszał zapewnili mnie, że nadaję się do tej roli" - dodaje.
Nie tylko blask, także cienie zawodu
Julia przypomina sobie swoje początki w branży, również trudne chwile, które ją spotkały. Mimo że nie doświadczyła wielu negatywnych aspektów, przyznaje, że życie artysty wymaga nieustannego przełamywania schematów.
"Życie jest zbyt krótkie, by nie nawiązywać nowych relacji i nie ufać innym" - mówi.
Emocjonalność jako siła
Porusza także temat swojego podejścia do emocji i wrażliwości, które nie zawsze są łatwe, ale stanowią jej siłę. "Czuję, że z każdym dniem uczę się lepiej zarządzać swoimi uczuciami" - stwierdza.
Spotkanie dwóch Julii
Na koniec rozmowy Julia zdradza, jak postrzega swoją młodszą wersję. "Czuję, że dziewczyna sprzed lat nadal jest we mnie!" - mówi z uśmiechem.
Fascynująca rozmowa z Julią Pietruchą pokazuje, że powroty mogą być pełne pasji i wyzwań, a artystyczna droga nigdy się nie kończy.