Poznań. Tragiczne wydarzenia w kamienicy. Wywiad z pracownikiem firmy zajmującej się regeneracją akumulatorów
2024-08-27
Autor: Ewa
W Poznaniu miały miejsce dramatyczne zdarzenia, które wstrząsnęły lokalną społecznością. W niedawnej rozmowie z pracownikiem firmy, która prowadziła regenerację akumulatorów w jednej z kamienic, ujawniono niepokojące fakty związane z pożarami, które miały tam miejsce. Mężczyzna przyznał, że klienci często przynosili stare akumulatory do firmy, gdzie następowała ich rozbiórka i wymiana ogniw.
Jak się okazało, te nowe ogniwa mogły być przyczyną kilku małych pożarów, które wybuchały tam regularnie, nawet dwa lub trzy razy w tygodniu. - Kiedy nastąpiło połączenie dodatniego biegunu z dodatnim, blaszki zaczynały się nagrzewać, co prowadziło do pojawienia się ognia. Naszym sposobem gaszenia było wrzucenie uszkodzonego akumulatora do piasku - relacjonował pracownik.
W wyniku tragicznego pożaru zginęło dwóch strażaków, a prokuratura w Poznaniu wszczęła śledztwo, które ma ustalić okoliczności tego wypadku. Śledczy zbadają także, dlaczego pożar wybuchł i jak przebiegł, a jak się okazuje, już przyczyną mogły być zwarcia, do których doszło w wyniku błędnego podłączenia ogniw.
Mężczyzna podkreślił, że prace nad akumulatorami w budynkach mieszkalnych są niezwykle niebezpieczne. Jego zdaniem, takie działalności powinny być prowadzone w wydzielonych pomieszczeniach wolnostojących, a nie w piwnicach, gdzie mogą stwarzać dodatkowe zagrożenie dla mieszkańców.
W poniedziałek, prokuratura ogłosiła, że przeprowadzono sekcje zwłok zmarłych strażaków, jednak biegli nie byli w stanie od razu ustalić przyczyny ich śmierci. Potrzebne będą dalsze badania histopatologiczne, które mają pomóc ustalić szczegółowe okoliczności zgonu. Śledztwo, prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Poznań-Grunwald, ma na celu zbadanie tragedii, która zagrażała życiu wielu osób i zniszczyła mienie w znaczących rozmiarach.
Władze też zapowiedziały, że w tej sprawie powołano specjalną dowództwę z dziedziny pożarnictwa, której opinia będzie miała kluczowe znaczenie w ustaleniu przyczyny pożaru oraz źródła ognia. Budynek, w którym doszło do tragicznych wydarzeń, jest aktualnie pod nadzorem budowlanym i czeka na decyzje w sprawie jego rozbiórki. Inspektor Nadzoru Budowlanego w Poznaniu zapowiedział, że niebawem zostanie podjęta decyzja dotycząca rozbiórki, jednak terminy realizacji tych czynności nie są jeszcze znane.
Mieszkańcy okolicznych kamienic wciąż nie mogą wrócić do swoich domów ze względu na zagrożenie, jakie stwarza częściowo zawalony budynek. Władze zapewniają, że będą dokładać wszelkich starań, aby przeprowadzić odpowiednie badania i oceny sytuacji w tej wyjątkowo trudnej sprawie.