Próba zamachu na Donalda Trumpa. Zakrwawiony polityk został ewakuowany ze sceny
2024-07-14
Autor: Magdalena
Sieć natychmiast obiegły nagrania z ataku na Donalda Trumpa.
Były prezydent właśnie zaczynał jedno ze swoich typowych przemówień na temat obecnie urzędującego Joego Bidena, gdy nagle rozległy się pięć strzałów, a on na polecenie agentów Secret Service schował się za mównicą.
— A potem najgorszy prezydent w historii naszego kraju przejął władzę. I zobaczcie, co się stało. Prawdopodobnie 20 mln ludzi przybyło nielegalnie. I wiecie, to trochę stary wykres... ten wykres ma kilka miesięcy. A jeśli chcecie naprawdę zobaczyć coś tak smutnego, spójrzcie na to, co wydarzyło się nad... — powiedział Trump, zanim rozległy się strzały. Atmosfera wiecu nagle zmieniła się, gdy zrozumiano, że na miejscu doszło do poważnego incydentu.
Donald Trump jest bezpieczny
Były prezydent Donald Trump jest bezpieczny - powiedział CNN Anthony Guglielmi, rzecznik Secret Service. Wszyscy obecni na wiecu zostali natychmiast ewakuowani, a teren został zabezpieczony.
Rzecznik Donalda Trumpa Steven Cheung powiedział, że były prezydent "ma się dobrze".
— Prezydent Trump dziękuje organom ścigania i służbom ratunkowym za szybką akcję podczas tego haniebnego czynu. Ma się dobrze i jest badany w lokalnej placówce medycznej. Więcej szczegółów podamy wkrótce — stwierdził.
Strzelec nie żyje
Służby Secret Service potwierdziły, że zabiły strzelca na wiecu Trumpa oraz że nie żyje jeszcze jedna osoba, a kolejne dwie są w stanie krytycznym. Jak wynika z najnowszych informacji, strzelec był samotnym wilkiem, który, według nieoficjalnych informacji, miał powiązania z ekstremistycznymi grupami na terenie USA.
Pierwsze oświadczenie Donalda Trumpa po próbie zamachu
Pojawiło się pierwsze oświadczenie Donalda Trumpa po próbie zamachu na wiecu w Pensylwanii. "Chcę podziękować służbom specjalnym Stanów Zjednoczonych i wszystkim organom ścigania za szybką reakcję na strzelaninę, która właśnie miała miejsce w Butler w Pensylwanii. Co najważniejsze, chcę złożyć kondolencje rodzinie osoby, która zginęła na wiecu, a także rodzinie innej osoby, która została ciężko ranna. To niewiarygodne, że taki czyn może mieć miejsce w naszym kraju. W tej chwili nic nie wiadomo o strzelcu, który nie żyje. Zostałem postrzelony kulą, która przebiła górną część mojego prawego ucha. Od razu wiedziałem, że coś jest nie tak, ponieważ usłyszałem świszczący dźwięk, strzały i natychmiast poczułem, jak kula przebija skórę. Wystąpiło duże krwawienie, więc wtedy zdałem sobie sprawę, co się dzieje. Niech Bóg błogosławi Amerykę!" - napisał Donald Trump na platformie Truth.
Nieoficjalnie mówi się, że zamachowiec był wcześniej znany służbom. Przeszukując jego mieszkanie znaleziono manifesty i plany innych potencjalnych zamachów. Wielu polityków wyraziło swoje potępienie dla tego czynu, podkreślając konieczność zaostrzenia kontroli nad dostępem do broni.
Świetne wiadomości — prezydent Trump jest cały i zdrowy, dzięki błyskawicznej interwencji służb ratunkowych!