Świat

Prokuratura Europejska wkracza na Węgry. "To byłby precedens"

2024-09-05

Autor: Anna

Węgry jako jeden z trzech krajów unijnych nie są członkiem Europejskiej Prokuratury Publicznej (EPPO). Początkowo EPPO odmówiła zajęcia się sprawą dotyczącą domniemanego zdefraudowania pieniędzy przy budowie zadaszonej kładki, którą zgłosił węgierski oddział Transparency International. W lipcu 2023 roku jednak EPPO zmieniła zdanie i wszczęła śledztwo.

Kładka, o której mowa, ma 50 metrów długości, a jej budowa była dofinansowana z funduszy unijnych w wysokości 64 milionów forintów (około 165 tys. euro) przez burmistrza wsi Nyirmartonfalva. Jej celem było umożliwienie mieszkańcom podziwiania piękna otaczającego lasu. Niestety, podczas budowy kładki wycięto pobliskie drzewa. Według Miklosa Ligetiego z Transparency International, wokół tej samej wsi powstały jeszcze dwa podobne obiekty.

Reakcją na te ustalenia była odmowa generalnego prokuratora Węgier, który argumentował, że kraj nie należy do EPPO, a tym samym nie powinno się prowadzić dochodzeń na jego terytorium. Mimo to EPPO zaznaczyła, że ma prawo badać oszustwa związane z funduszami UE, nawet gdy przestępstwa mają miejsce w krajach, które nie są członkami tej instytucji.

Sprawa kładki w Nyirmartonfalva jest jednym z przykładów problemów z korupcją, które w ostatnich latach budzą coraz większe kontrowersje w Węgrzech. Miklos Ligeti podkreślił, że węgierska prokuratura nie podejmuje działań w sprawach politycznie wrażliwych, co może świadczyć o bezkarności. Oprócz tego, zdaniem działaczy Transparency, EPPO ma szansę na wprowadzenie sprawiedliwości w przypadkach, gdzie pojawiają się oskarżenia o korupcję w kręgach politycznych.

Spór pomiędzy Węgrami a EPPO może negatywnie wpłynąć na dostęp kraju do funduszy unijnych, na co Budapeszt jest już narażony. W wyniku dotychczasowych problemów z praworządnością w zgodzie z wymogami Komisji Europejskiej, rząd w Budapeszcie zgodził się na przeprowadzenie reform, które mają na celu walkę z korupcją.

W kontekście tych wydarzeń warto również zauważyć, że sytuacja na Węgrzech jest jednym z elementów większego kryzysu w Unii Europejskiej związanym z przestrzeganiem zasad praworządności. Węgrom udzielono wsparcia, ale w zamian oczekiwane są znaczące zmiany w systemie prawnym i walki z korupcją na szczeblu politycznym.

Czy to śledztwo EPPO przyczyni się do zmiany sytuacji w Węgrzech? Czas pokaże. To, co jest pewne, to fakt, że narastający spór może mieć dalekosiężne konsekwencje dla polityki Unii Europejskiej wobec swojego wschodniego sąsiada.