Protesty Ostatniego Pokolenia w Warszawie: Trzaskowski odwołuje spotkanie, działania wstrząsają miastem!
2025-06-17
Autor: Ewa
Po serii intensywnych protestów w Warszawie, działacze Ostatniego Pokolenia nie zamierzają odpuścić. Po okupacji sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, aktywiści uzyskali zgodę na kluczowe spotkanie dotyczące transportu publicznego z wiceszefem Platformy Obywatelskiej, które jednak w ostatniej chwili zostało odwołane!
Społeczne oburzenie na bezczynność władzy
W wyniku nieudanych negocjacji, w całej Warszawie zaplanowano dziś akcje protestacyjne. Lider Ostatniego Pokolenia Tytus Kiszka zapowiada: "Skoro władza nie chce z nami rozmawiać, będziemy musieli pokazać naszą determinację na ulicach. Wczoraj i w maju jasno daliśmy do zrozumienia, że wracamy na ulice, gdy rozmowy zawiodą." Protesty obejmą liczne krótkie blokady w godzinach szczytu.
Miejsca protestu i hasła
Aktywiści już rozpoczęli działania w punktach takich jak plac Konstytucji, ulica Koszykowa czy Stadion Narodowy. Trzymali transparenty z hasłami: "Rząd oszukuje ludzi" oraz "Wieś czeka na transport", co podkreśla ich determinację w walce o lepszy dostęp do komunikacji publicznej. Do godziny 11 zorganizowano już osiem blokad. Ten protest jest kontynuacją wydarzeń z 19 maja, kiedy to okupowano siedzibę sztabu wyborczego Trzaskowskiego.
Odwołane spotkanie, działania aktywistów trwają
Spotkanie z Trzaskowskim, zaplanowane na 16 czerwca w Siennicy, miało być szansą na omówienie kluczowych problemów transportu. Mimo jego odwołania, aktywiści postanowili nie rezygnować i zorganizowali w Siennicy spotkanie z lokalnymi mieszkańcami, dzieląc się ich problemami związanymi z komunikacją.
Osobiste historie mieszkańców
Jedna z mieszkanek, pani Maria, opisała, jak wielkim problemem jest brak komunikacji. "Rano jest autobus do Grzebowilka, ale z powrotem dopiero o 14. To skandal! Powinno być przynajmniej kilka kursów dziennie, komu potrzebna jest taka sytuacja?" – relacjonowała.
Postulaty Ostatniego Pokolenia
Ostatnie Pokolenie stawia dwa kluczowe postulaty: przeniesienie środków z budowy autostrad na rozwój transportu publicznego oraz wprowadzenie miesięcznego biletu na poziomie 50 zł. "To pierwszy krok ku sprawiedliwej transformacji energetycznej" – podkreślają aktywiści. Spełniając te postulaty, będzie można poprawić transport dla 15 milionów mieszkańców mniejszych miejscowości, a także zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych.