Przebudowa zarządów w spółkach skarbu państwa: Olbrzymie odprawy i polityczne tło
2025-06-22
Autor: Piotr
Częste zmiany, ogromne odprawy
W Polsce zmiany w zarządach spółek skarbu państwa stają się zjawiskiem nagminnym, w przeciwieństwie do stabilności, jaką można obserwować w firmach prywatnych. W ostatnim czasie zadbano o przyjrzenie się odprawom z tytułu zwolnienia członków zarządów w spółkach publicznych, gdzie politcy mają zdecydowany wpływ na kształtowanie kierownictw.
PKO BP, Pekao i Enea — rekordziści odpraw
Największe wypłaty dla byłych zarządów odnotowano w Banku Pekao, gdzie sumaryczna kwota wyniosła 12,7 mln zł. Cezary Stypułkowski, obecny prezes, staje się w tym kontekście kluczową postacią. Warto zauważyć, że Poznajemy również wydatki PKO BP, które w ubiegłym roku wyniosły 5,2 mln zł na odprawy, co stanowi wzrost w porównaniu do poprzednich lat.
Orlen — potężne kwoty za wymianę zarzadu
PKN Orlen również przyciąga uwagę, z wypłatami w wysokości 10,1 mln zł dla byłych członków swojego zarządu. Z tej kwoty na Daniela Obajtka przypada ponad milion. Dodając menadżerów z firm zależnych, całkowity koszt wzrasta do szokujących 95 mln zł.
Wstrząsy w sektorach publicznych
Enea i Grupa Azoty także nie pozostają w tyle, wypłacając znaczne sumy dla byłych członków zarządów mimo trudnej sytuacji finansowej. Przykładowo, Grupa Azoty zmaga się z rosnącymi kosztami gazu i konkurencją ze strony tańszych nawozów z zagranicy, co zdecydowanie nie sprzyja jej stabilności.
Czy odprawy są uzasadnione?
Zarządzanie publicznymi spółkami wymaga odpowiedzialności wobec społeczeństwa, jednak sytuacje, w których były zarząd otrzymuje hojnych odprawy, podczas gdy spółki odnotowują straty, budzi wiele kontrowersji. Przykład PKP Cargo, które boryka się z utratą kontrahentów, podkreśla, że odprawy mogą zwiększać finansowe obciążenia w kryzysowych momentach.
Wnioski na przyszłość
W obliczu nadchodzących wyborów, które mogą przynieść jeszcze większe zmiany w zarządach spółek publicznych, warto zastanowić się, jakie konsekwencje niesie za sobą ta polityczna gra. Łączne kwoty wypłat dla zarządów mogą sięgnąć setek milionów złotych, co rodzi pytanie o efektywność zarządzania publicznymi zasobami.