Przełomowa decyzja białoruskiego dyktatora: niemiecki skazaniec czeka na łaskę
2024-07-30
Autor: Michał
W dramatycznym zwrocie akcji, białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko zdecydował o losie Rico Kriegera, niemieckiego więźnia skazanego na śmierć. Los Kriegera, który zwrócił się do Łukaszenki o ułaskawienie, wciąż pozostaje niepewny, lecz zgodnie z sugestiami białoruskiego prezydenta, to on sam zdecyduje o końcowym wyroku.
Zamach i oskarżenia
Rico Krieger został aresztowany i skazany na śmierć 24 czerwca za przeprowadzenie zamachu bombowego na stacji kolejowej w październiku 2023 roku. Akcja miała miejsce na południowy wschód od Mińska, a choć do eksplozji doszło, na szczęście nikt nie ucierpiał - informuje agencja Reuters. Krieger przyznał w wywiadzie dla białoruskiej telewizji państwowej Belarus 1, że działał na zlecenie ukraińskiej służby bezpieczeństwa i miał za zadanie fotografować obiekty wojskowe oraz podłożyć ładunki wybuchowe.
Szybki proces i surowy wyrok
Proces Kriegera rozpoczął się w czerwcu i był częściowo utajniony. Odbyły się zaledwie 12 rozpraw, często przebiegających z tłumaczem, ponieważ Krieger nie zna ani języka rosyjskiego, ani białoruskiego. Niemiec został skazany za najemnictwo, terroryzm, utworzenie formacji ekstremistycznej oraz inne przestępstwa. Adwokat Uładzimir Horbacz, który go bronił, nie miał doświadczenia w sprawach karnych, co dodatkowo skomplikowało obronę skazanego.
Prośba o ułaskawienie
Obrońcy praw człowieka zwracają uwagę, że Krieger nie zaskarżył wyroku śmierci, choć miał do tego prawo. We wtorek służby prasowe Łukaszenki poinformowały, że Niemiec wystąpił do prezydenta z oficjalnym wnioskiem o ułaskawienie.
Kontrowersje i reakcje
Proces Kriegera wzbudził ogromne kontrowersje i zainteresowanie opinii publicznej zarówno na Białorusi, jak i w Niemczech. Organizacja obrońców praw człowieka Wiasna poinformowała, że Krieger został oskarżony o "przeprowadzenie eksplozji w celu wpłynięcia na podejmowanie decyzji przez władze, zastraszenia ludności i destabilizacji porządku publicznego". Informacje na temat jego procesu pojawiły się w niezależnych mediach dopiero w lipcu, po czym zostały potwierdzone przez władze Białorusi i Niemiec.
Wydaje się, że los Kriegera jest teraz w rękach Aleksandra Łukaszenki. Czy dyktator zdecyduje się na akt łaski, czy też wyrok śmierci zostanie wykonany, okaże się wkrótce. Śledźcie nasze relacje, aby być na bieżąco z rozwojem tej dramatycznej historii!