Świat

Przerażająca prawda o armii Kima: Były żołnierz z Korei Północnej odkrywa mroczne sekrety

2025-07-12

Autor: Marek

Głodujący żołnierze i brutalna rzeczywistość

Były żołnierz Korei Północnej, Yeongnam Eom, odkrywa przerażające realia życia w armii Kim Dzong Una. Jego opowieści rzucają światło na mroczne sekrety, którymi wstrząśnięty jest cały świat. Eom zapewnia, że żołnierze codziennie cierpią z głodu, a tragiczne wypadki są na porządku dziennym.

Zniekształcony obraz potęgi kreatur w mundurach

Koreańska Armia Ludowa na papierze wydaje się być militarnym gigantem — drugą co do wielkości siłą na świecie z armią składającą się z jednej trzeciej populacji kraju i bronią nuklearną. Jednak w rzeczywistości wojsko jest słabo wyposażone i intensywnie indoktrynowane. Eom, który spędził pięć lat w Pjongjangu, porównuje życie w stolicy z sytuacją na prowincji.

Głód i stres w codzienności żołnierzy

„Kiedy byłem w Pjongjangu, dostawaliśmy od rządu tylko ryż, trochę piwa i od czasu do czasu mięso. Natomiast żołnierze z prowincji muszą walczyć o jedzenie, często szukają kukurydzy i mięsa z kozy lub królika” – relacjonuje Eom. Jego opowieści o codziennym głodzie i znędznieniu są szokujące. Życie żołnierzy to nieustanny ból i cierpienie.

Przemoc, stres, psychiczne obciążenia

Gdy rozmawia o warunkach służby wojskowej, Eom wspomina o przerażających statystykach: 13 jego kolegów z jednostki zmarło z głodu. „Przemoc w armii jest zjawiskiem powszechnym. Długie lata w wojsku to nieustanny stres, który prowadzi do zachowań agresywnych. Czasem nawet dochodzi do morderstw” – dodaje.

Zastraszanie ludności cywilnej dla przetrwania

Nie ma miejsca na współczucie. Żołnierze często zastraszają lokalną ludność, aby zdobyć jedzenie i dobra materialne. „Mieszkańcy Korei Północnej postrzegają wojsko jako wroga. Armia, która powinna chronić naród, często zabiera im cenne zasoby” – twierdzi Eom.

Granica z Chinami – nielegalny handel i opór

Eom opowiada również o warunkach w rejonach przygranicznych z Chinami. Mimo trudnych warunków, ludzie znajdują sposoby na przetrwanie, a przemyt staje się dla nich normalnością. „Niektórzy potrafią zarobić pieniądze przemycając towary do Chin. Ale ci, którzy żyją dalej od granicy, nie mają tyle szczęścia” – zauważa.

Młode pokolenie pod wpływem zewnętrznych kultur

Pomimo narzuconej kontrola, młode pokolenie Korei Północnej staje się coraz bardziej odporne na propaganda reżimu. Zainteresowanie kulturą, muzyką K-Pop oraz serialami z zachodu rośnie. „Młodzież nie otrzymuje wsparcia rządowego, co prowadzi do wzrostu dezinformacji i zmiany w postrzeganiu władzy” – podkreśla Eom.

Czy reżim Kima przetrwa?

Zastanawiając się nad przyszłością reżimu, Eom nie jest optymistą. „W Korei Północnej jest teraz ponad 6 milionów telefonów komórkowych, które wprawdzie nie łączą z zagranicą, ale pozwalają na wymianę informacji w kraju. To znak, że ludzie mogą myśleć inaczej niż chcą władze” – mówi.

Świadectwo przetrwania

Yeongnam Eom to nie tylko były żołnierz, ale również autor książki „Strongest Soldier of North Korea”, która ukazuje jego dramatyczną historię. Po ucieczce z Korei Północnej w 2010 roku, Eom angażuje się w pomoc innym uciekinierom w organizacji Freedom Speakers International.