Przerażający obraz przemocy w rosyjskiej armii: "Całkowicie zdemoralizowani"
2025-02-01
Autor: Marek
Znęcanie się, kary cielesne i poniżanie żołnierzy stały się smutną codziennością w armii Federacji Rosyjskiej. W szczególności w obliczu wojny, do wojska trafili nie tylko ochotnicy, ale także przestępcy oraz osoby z marginesu społecznego. Brutalność nie jest tylko metodą dyscyplinującą, lecz także sposobem ustalania hierarchii, co przypomina praktyki z minionych epok.
Od czasów carskich w rosyjskiej armii obowiązuje tzw. "diedowszczyna", która jest wschodnią wersją znanej w Polsce „fali”. To zjawisko prowadzi do brutalnego traktowania młodszych żołnierzy, którzy stają się ofiarami stosowania przemocy fizycznej, psychicznej oraz bullyingu. Nawet w elitarnych jednostkach, takich jak Korpus Paziów, młodsze roczniki były poddawane brutalnym praktykom przez starszych kolegów.
Słynny rosyjski geomorfolog, książę Piotr Kropotkin, opisywał, jak starsi uczniowie znęcali się nad nowo przybyłymi. Takie wspomnienia świadczą o tym, że brutalność nie jest zjawiskiem nowym, a raczej ma długą i ponurą historię w rosyjskiej armii.
Dane ujawniają, że możliwość wystąpienia przemocy wzrosła w ostatnich dziesięcioleciach, a dodatkowe zjawiska, takie jak mobbing i tortury, stały się powszechnie akceptowane w niektórych jednostkach. Ofiary c często cierpią w milczeniu, nie mając odwagi zgłosić się po pomoc, a przypadki takie jak Andrija Syczewa tylko potwierdzają, że problem przemocy w armii jest prawdziwy, a jego skala jest alarmująca.
W 2008 roku Ministerstwo Obrony Rosji przyznało, że ponad 500 żołnierzy popełniło samobójstwo lub zostało zabitych w wyniku diedowszczyzny. W ostatnich latach, w związku z konfliktem w Ukrainie, liczba zatruć i przypadków dezerterstwa znacznie wzrosła. Żołnierze masowo odchodzą z wojska, nie będąc w stanie znieść warunków, które przypominają te najgorsze czasy w historii armii.
Dodatkowo, nowe reżimy w armii, takie jak zakaz posiadania telefonów komórkowych, mają na celu zatuszowanie problemów i braków w systemie. Pomimo wysiłków armii, obserwowana brutalna praktyka nie tylko trwa, ale także zdaje się nasilać, co może prowadzić do kolejnych tragedii.
Sytuacja w rosyjskiej armii przypomina czasy przed rewolucją październikową w 1917 roku, kiedy to demoralizacja żołnierzy prowadziła do powstania rad żołnierskich, które stawały się głosem buntujących się żołnierzy. Czy historia powtórzy się? Społeczeństwo i międzynarodowa opinia muszą podjąć działania, aby przerwać ten krąg przemocy, zanim będzie za późno.