Finanse

"Przez Trumpa odetnę wam wszystkim prąd!" Premier Ontario grozi, ale i przeprasza

2025-03-10

Autor: Ewa

Doug Ford, premier Ontario, stwierdził, że nie ma zamiaru "karać" zwykłych Amerykanów, za co przeprasza, jednak obwinia prezydenta Donalda Trumpa za zaostrzenie konfliktu. Według Forda, to Trump rozpoczął tę eskalację, wprowadzając nowe cła na kanadyjskie produkty, takie jak nabiał i drewno.

Ford rozważa wstrzymanie dostaw prądu, co może drastycznie podnieść koszty energii elektrycznej dla rodzin oraz firm w Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, że wprowadzenie 25% opłaty może skutkować dodatkowym obciążeniem rachunków o około 100 dolarów miesięcznie.

Co ciekawe, Kanada jest bardziej uzależniona od eksportu do USA, niż Stany Zjednoczone od importu towarów z Kanady. To oznacza, że ewentualne sankcje dotyczące dostaw energii mogą wstrząsnąć kanadyjską gospodarką, która może zbliżyć się do recesji w wyniku dalszej eskalacji napięcia.

Pomimo ryzyka, premier Ford podkreśla, że nie chce pozostawać pasywny wobec amerykańskich ceł narzucanych z inicjatywy Trumpa.

Jego wypowiedzi wynikają z przekonania, że amerykańska polityka handlowa jest mylona z rzeczywistymi potrzebami obywateli, a wszystkie decyzje podejmowane są wyłącznie przez Trumpa.

Ford również przyznaje, że czuje się winny wobec Amerykanów i nie chce pogarszać ich sytuacji gospodarczej, jednakże jest zwolennikiem stanowczej odpowiedzi na rosnące napięcia handlowe, które mogą prowadzić do dalszych kłopotów.

Konflikt handlowy już teraz wpływa na rynki, a zapowiedzi kolejnych taryf – w tym tych dotyczących drewna i nabiału – jedynie potęgują atmosferę niepewności w obu krajach. Niepokój rynków związany z tymi działaniami może prowadzić do destabilizacji gospodarczej po obu stronach granicy.

Warto również dodać, że sytuacja ta zdaniem ekspertów ma potencjał do negatywnego wpływu na światowy handel, a także może wpłynąć na stosunki dyplomatyczne między Kanadą a USA, które w przeszłości były uważane za bardzo silne i stabilne.