Przykra niespodzianka: konkurs Raw Air bez Kubackiego. "Nie dogadałem się z tą skocznią"
2025-03-15
Autor: Jan
Pełen niepowodzeń piątek dla Dawida Kubackiego. Na skoczni w Vikersund, gdzie odbywały się treningi, nie był w stanie odnaleźć swojego rytmu. Dwa skoki na 161 i 143,5 metra były oznaką, że nie jest w dobrej formie, co niestety okazało się złym prognostykiem przed prologiem.
W przeciwieństwie do Kubackiego, Paweł Wąsek miał udany dzień, osiągając w kwalifikacjach wynik 222,5 metra - to wystarczyło, aby zająć 11. miejsce w prologu. Kwalifikacje do sobotniego konkursu uzyskali również Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch i Maciej Kot, jednak Kubacki niestety nie zdołał się zakwalifikować.
Jego wynik, zaledwie 163,5 metra, zamknął mu drzwi do udziału w sobotnich zawodach, co go wyraźnie zmartwiło. W rozmowie z "Eurosportem" podzielił się swoimi wrażeniami o kiepskiej dyspozycji:
- "Nie dogadałem się z tą skocznią w ogóle" - powiedział Kubacki.
Dodał, że czuł, jakby borykał się z fizycznymi ograniczeniami. "Była wysokość, ale później spadałem jak kamień. Mimo że miałem jakiś ciąg pod nartami, czułem się, jakby mi worek gruli na plecy zarzucili".
Warto zauważyć, że Kubacki już od dłuższego czasu zmaga się z problemami na skoczniach mamucich. Specjaliści zastanawiają się, dlaczego triumfator Turnieju Czterech Skoczni z sezonu 2019/20 nie jest w stanie powtórzyć swoich wcześniejszych sukcesów.
Ponadto, w tej sytuacji nie można przeoczyć, że w przededniu zawodów FIS wprowadził szereg dyskwalifikacji, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację wielu zawodników. Na sobotni konkurs Polacy przystąpią jednak w piątkę, gdzie wystąpią Maciej Kot, Kamil Stoch, Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł i Jakub Wolny. Zawody rozpoczną się o godzinie 17:00.