Pszczoły atakują! 30 minut grozy w Aurillac!
2025-07-08
Autor: Jan
Furia pszczół w Aurillac
W sercu malowniczego Cantal w południowo-centralnej Francji, miasto Aurillac przeżyło prawdziwy koszmar. Zagubione w szarej, chłodnej pogodzie, pszczoły zaatakowały z zaskoczenia, raniąc 24 osoby w zaledwie pół godziny! Trzech rannych wciąż walczy o życie, a jeden pechowiec został użądlony aż 25 razy! Trudno uwierzyć, że ten tragiczny incydent miał miejsce w miejscu, gdzie pszczoły dotychczas były spokojne.
Pogoda winiącem? Czy to nie koniec pszczelej sagi?
Na miejsce zdarzenia przybył doświadczony pszczelarz, który stwierdził, że temperatura i szarość pogody mogły wpłynąć na agresywne zachowanie owadów. - "W chłodne dni pszczoły są w ulu i nie są skłonne do ataków. Tylko wtedy, gdy czują zagrożenie, reagują z wściekłością!" – wyjaśniał portalowi RTL. To jednak nie koniec tej niepokojącej historii.
Czarna groźba: Szerszenie!
Ekspert zwrócił uwagę na inny potencjalny czynnik – szerszenie czarne. Te powszechnie występujące owady, znane ze swojego terytorialnego temperamentu, mogły zaatakować ul, prowokując do obrony pszczoły. Burmistrz Aurillac, Pierre Mathonier, wysunął teorie, że zespołowa reakcja mogła być wynikiem ataku ze strony tych niebezpiecznych drapieżników. Szerszenie te, pierwotnie przybyłe z Dalekiego Wschodu, w ciągu ostatnich dwóch dekad rozprzestrzeniły się na całej Francji.
Gdzie kończy się zagrożenie?
Z każdym rokiem populacja szerszeni rośnie, a ich gniazda odkrywane są nie tylko we Francji, ale i w innych krajach, takich jak Słowacja. Na szczęście, dotychczas nie odnotowano ich obecności w Polsce. Jednak to wciąż niepokojąca perspektywa dla pszczół miodnych, które stają się coraz większym celem ataków.
Co prawda pszczoły są fundamentalne dla naszego ekosystemu, ale walka o przetrwanie nigdy nie była bardziej intensywna. Z niecierpliwością czekamy na kolejne wiadomości w tej fascynującej, ale groźnej opowieści.