Świat

Putin grozi nową bronią: Czy Kijów jest na celowniku?

2024-11-28

Autor: Andrzej

Podczas ostatniego szczytu Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym w Astanie (Kazachstan), Władimir Putin wyraził swoje zaniepokojenie sytuacją w Ukrainie, twierdząc, że nocny atak na Ukrainę był "odpowiedzią" na ukraińskie ataki z użyciem rakiet dostarczonych przez USA i Wielką Brytanię. Prezydent Rosji zapowiedział, że Rosja przygotowała już kilka nowych rakiet Oriesznik, które w jego opinii mogą być użyte w sposób porównywalny do ataku nuklearnego. "Ośrodki decyzyjne w Kijowie mogą być kolejnym celem" - stwierdził.

Tymczasem w nocy na Ukrainie miały miejsce incydenty z użyciem rosyjskich dronów, które poruszały się po różnych regionach kraju, wywołując eksplozje w obwodzie kijowskim, gdzie uruchomiono systemy obrony przeciwlotniczej. Wczesnym rankiem docierały informacje o wystrzeleniu rakiet Kalibr z Morza Czarnego. Między godziną 5 a 6 rano mieszkańcy Odessy, Równego czy Łucka zgłaszali słyszalne eksplozje.

W Charkowie, w wyniku alarmu o nalocie, doszło do poważnej eksplozji w jednej z największych dzielnic miasta. Igor Terekchow, mer Charkowa, poinformował na Telegramie, że większość uderzeń trafiła w teren cywilnego przedsiębiorstwa w obwodzie kijowskim, jednak na szczęście nie było informacji o ofiarach.

Minister energetyki, Herman Halushchenko, podkreślił, że Rosja zadała "potężny cios" ukraińskiej sieci energetycznej, a ataki na infrastrukturę energetyczną miały miejsce w różnych częściach kraju. Jak podaje "The Kyiv Independent", sytuacja energetyczna w Ukrainie staje się coraz bardziej krytyczna, a obawy przed nowymi atakami – realne. Obserwatorzy zwracają uwagę, że w razie dalszych ataków, Ukraina mogłaby stanąć przed groźbą całkowitej destabilizacji energetycznej, co miałoby katastrofalne skutki dla cywilów oraz całej gospodarki kraju.