Putin się niecierpliwi: Czy Serbia wybierze Rosję czy Zachód?
2024-10-20
Autor: Anna
Putin, po 2,5 roku przerwy, rozmawiał z prezydentem Serbii, Aleksandrem Vuciciem, domagając się jasnej deklaracji dotyczącej jego obecności na zbliżającym się szczycie BRICS, który odbędzie się w Kazaniu w dniach 22-24 października.
BRICS to ważna grupa międzynarodowa, która skupia takie państwa jak Brazylia, Rosja, Indie, Chiny i Republika Południowej Afryki. Na szczyt zostali zaproszeni również liderzy krajów, które nie są członkami, m.in. Egiptu, Etiopii, Iranu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Serbia, pomimo tego, że nie wprowadziła sankcji wobec Rosji po inwazji na Ukrainę, stara się równocześnie utrzymywać dobre relacje z Unią Europejską, do której dąży. Vucić zaznaczył, że jego decyzja o udziale w szczycie jest skomplikowana. Jak podkreślił, podróż do Kazania mogłaby oznaczać koniec europejskiej drogi Serbii, a brak wyjazdu mógłby być postrzegany jako zdrada wobec Rosjan.
Decyzję prezydenta Serbii poznamy do poniedziałku, co sprawia, że napięcie rośnie. Putin, jak informuje agencja AFP, nie ukrywa swojej niecierpliwości w tej sprawie. Dodatkowo, Vucić wyraził wdzięczność Putinowi za zapewnienie o dostawach gazu dla Serbii na zimę, co może być istotnym czynnikiem w kontekście utrzymywania bliskich relacji z Moskwą.
Serbia, jako kandydat do członkostwa w Unii Europejskiej, znajduje się w trudnym położeniu, balansując między stom u USA i UE, a bliskimi więziami z Rosją. Ten kruchy układ z pewnością będzie miał swoje konsekwencje w przyszłych działaniach politycznych Belgradu.