Sport

PZN wytacza najcięższe działa. Domaga się dyskwalifikacji norweskich skoczków

2025-03-12

Autor: Andrzej

Polski Związek Narciarski (PZN) podjął zdecydowane kroki w sprawie kontrowersji związanej z norweskimi skoczkami narciarskimi, formułując swoje żądania w czterech kluczowych punktach. Najbardziej szokująca jest prośba o dyskwalifikację norweskich zawodników do czasu pełnego wyjaśnienia wszelkich okoliczności tej sprawy. W oficjalnym komunikacie PZN czytamy: "Tymczasowe zawieszenie sztabu szkoleniowego Norwegii oraz dyskwalifikowanych zawodników do czasu pełnego zbadania sprawy przez Komisję Etyki FIS. To niedopuszczalne, by osoby, wobec których istnieją poważne zarzuty, mogły nadal brać udział w oficjalnych zawodach. Fair play nie może być jedynie pustym sloganem, musi być egzekwowane."

Obawy dotyczące etyki w sporcie zostały jeszcze bardziej uwypuklone przez Kamil Stoch, który przerwał milczenie i odniósł się do braku powołania na mistrzostwa świata. Jego wypowiedzi rzucają światło na szersze problemy w skokach narciarskich i wpływ skandali na reputację całej dyscypliny.

Skandal w Trondheim, dotyczący używania nieregulaminowych kombinezonów przez norweskich skoczków stał się głośnym tematem. Oficjalne stanowisko ekipy Norwegii wskazuje, że zawodnicy nie byli świadomi nieprawidłowości. Głównymi odpowiedzialnymi za sytuację uznaje się trenera Magnusa Breviga i jego asystenta Adriana Liveltena, którzy zostali już zawieszeni w swoich rolach.

Kto jeszcze stoi za tym hańbiącym procederem? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi, a PZN w swoim komunikacie podkreśla konieczność rzetelnego śledztwa FIS przeprowadzonego przez niezależnych ekspertów. "Pełne śledztwo FIS jest kluczowe, aby ustalić zarówno przebieg wydarzeń, jak i ich przyczyny. Tylko zapewnienie pełnej przejrzystości i równego traktowania wszystkich federacji pozwoli zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Nie możemy dopuścić do tego, aby skoki narciarskie stały się dyscypliną, w której nieuczciwe praktyki pozostają bez konsekwencji," czytamy w pierwszym punkcie odezwy PZN.

Cała afera wybuchła w miniony weekend, kiedy to w sieci pojawiło się nagranie Jakuba Balcerskiego, na którym widać, jak Livelten modyfikuje kombinezony norweskich skoczków, a Brevig nadzoruje jego działania. W sobotę, po konkursie na dużej skoczni, dwóch Norwegów - Marius Lindvik i Johann Andre Forfang - zostało zdyskwalifikowanych z powodu używania nieregulaminowych strojów, co kosztowało Lindvika srebrny medal.

Obaj zawodnicy pierwotnie znaleźli się w kadrze na prestiżowy Raw Air, który odbędzie się w Oslo i Vikersund w najbliższy czwartek. Z uwagi na zdarzenia, zostali jednak zawieszeni przez FIS. Jakie będą dalsze kroki Norwegów? W obliczu kryzysu zaufania, PZN oraz FIS będą musiały teraz przeanalizować sytuację, aby przywrócić sprawiedliwość i wiarygodność w skokach narciarskich.