Rewelacje o zarobkach Patrycji Koteckiej-Ziobro. Jej odpowiedź wstrząsa!
2024-10-14
Autor: Jan
Audyt przeprowadzony w Grupie PZU za lata 2016-2024 odkrył nieprawidłowości, których skutki sięgają ponad 700 mln złotych. Wśród osób wymienionych w raporcie pojawia się Patrycja Kotecka-Ziobro, była dziennikarka i żona byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, związana z rządzącą partią PiS oraz Suwerenną Polską.
Kontrola ujawniła brak nadzoru nad spółką Link4, w której Kotecka-Ziobro pełniła funkcję dyrektora marketingu. Jak podano, jej działania mogły nie przestrzegać zasad rynkowych, co doprowadziło do znacznych strat w branży ubezpieczeń komunikacyjnych. Spółka PZU wskazała, że decyzje podejmowane przez osoby na kierowniczych stanowiskach były często motywowane względami politycznymi.
Jak przypomina Radio Zet, Kotecka-Ziobro odeszła z Link4 na koniec 2023 roku, gdzie przez kilka lat zarabiała ogromne sumy. W latach 2016-2023 jej wynagrodzenie przekroczyło 4,5 mln zł netto, a jako członkini zarządu otrzymywała średnio 41 tys. zł miesięcznie. Dodatkowo, każdego roku przyznawano jej premie przekraczające 100 tys. zł. Wliczając wynagrodzenie z kontraktu menedżerskiego, w lipcu i sierpniu 2023 roku zdobyła 186 tys. zł.
Na zakończenie współpracy z Link4, Kotecka-Ziobro otrzymała netto 400 tys. zł tytułem "odszkodowania" oraz dodatkowe 65 tys. zł jako "ekwiwalent".
W odpowiedzi na zarzuty, Kotecka-Ziobro podkreśliła profesjonalizm zespołu, z którym pracowała, oraz zapewniła, że jej wynagrodzenia były zgodne z rynkowymi standardami. Twierdziła, że wprowadziła strategię, która pozwoliła Link4 zdobyć niemal 700 tys. nowych klientów i znacząco zwiększyć składkę ubezpieczeniową z 460 mln do 1,2 miliarda zł. W związku z jej kadencją, marka zyskała na rozpoznawalności, stając się jednym z trzech najpopularniejszych brandów ubezpieczeniowych w Polsce. Kotecka-Ziobro rafinowała także kampanie marketingowe, zdobywając nagrody Effie.
Te odkrycia dotyczące zarobków i pracy Koteckiej-Ziobro wzbudzają wiele kontrowersji. To nie tylko kolejny przypadek, który rzuca cień na zarządzanie w spółkach skarbu państwa, ale również przykład, jak polityczne powiązania mogą wpływać na wyniki finansowe firm.
Patrycja Kotecka-Ziobro zapowiedziała, że będzie bronić swojego dobrego imienia i oczekuje dalszego wyjaśnienia sytuacji. Cała sprawa pokazuje, jak nadwątlone są granice między polityką a biznesem w Polsce. Jakie będą dalsze kroki PZU oraz jak zareagują inne spółki w obliczu takich zarzutów? Tego dowiemy się już wkrótce!