Finanse

Rewolucja w sklepach na horyzoncie: co nas czeka z systemem kaucyjnym?

2024-10-14

Autor: Tomasz

W Polsce trwa gorąca debata na temat nowego systemu kaucyjnego, który ma być wprowadzony 1 stycznia 2025 roku. Ustawa ta ma na celu zwiększenie efektywności zbierania odpadów opakowaniowych, w tym butelek z plastiku, co jest odpowiedzią na wymogi Unii Europejskiej. Warto jednak zauważyć, że sprawa nabiera coraz bardziej skomplikowanej natury, a dotychczasowe próby nowelizacji przepisów utknęły w politycznym impasie.

Rząd wysłał projekt nowelizacji do Brukseli, starając się uzyskać techniczną notyfikację od Komisji Europejskiej, jednak na krajowym podwórku sytuacja wcale nie wygląda różowo. Jak donosi "Rzeczpospolita", projekt utknął w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) i nie dociera do Rady Ministrów oraz Sejmu z powodu konfliktów politycznych.

Unijne regulacje wymagają, aby do 2029 roku członkowskie państwa osiągnęły 90% poziomu selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych. Aby to osiągnąć, Polska planuje wdrożyć system kaucyjny, który jednak budzi kontrowersje wśród samorządów.

W spotkaniu na temat rozszerzonej odpowiedzialności producenta padły trzy główne propozycje dotyczące przyszłości nowego systemu. Pierwsza, zaproponowana przez Anitę Sowińską, wiceszefową resortu klimatu, zakłada przesunięcie wprowadzenia systemu na lipiec 2025 roku. Druga koncepcja, promowana przez środowisko handlowe, to rozpoczęcie systemu od stycznia 2026 roku. Trzeci scenariusz, który zyskuje na popularności, to całkowite uchwałienie ustawy o systemie kaucyjnym.

Samorządy, obawiając się wysokich kosztów, zdecydowanie sprzeciwiają się wprowadzeniu systemu w obecnej formie. Prezydent Białegostoku, Tadeusz Truskolaski, podkreśla, że nowe regulacje będą zbyt kosztowne dla władz lokalnych.

Jak zapowiadają władze, duże sklepy, o powierzchni powyżej 200 m², będą zobowiązane do przyjmowania pustych opakowań i zwracania kaucji. Mniejsze sklepy będą mogły dobrowolnie przystępować do systemu. W ramach planu, kaucja ma dotyczyć trzech rodzajów opakowań: plastikowych butelek do trzech litrów, szklanych butelek wielokrotnego użytku do 1,5 litra oraz metalowych puszek do 1 litra.

Według projektu nowelizacji, z systemu mają być wyłączone opakowania po produktach mlecznych oraz tzw. „małpki”, czyli małe butelki z alkoholem. W przypadku braku odebrania kaucji, jej kwota ma być przeznaczona na finansowanie samego systemu.

Sklepy, które nie będą gotowe do wdrożenia systemu od stycznia 2025 roku, mogą zostać ukarane grzywną do 40 tys. zł, a inne kara mogą sięgać nawet 500 tys. zł za nieprzestrzeganie regulacji.

Eksperci z Deloitte szacują, że całkowity koszt wprowadzenia systemu kaucyjnego w Polsce może wynieść 37 miliardów złotych w ciągu najbliższej dekady. To nie tylko inwestycje w infrastrukturę, ale też w maszyny do zbierania opakowań, takich jak butelkomaty, których docelowo ma być około 35 tysięcy.

Jak widać, nad systemem kaucyjnym ciążą poważne wątpliwości i wyzwania. Czas pokaże, czy i w jaki sposób rząd zdoła wprowadzić zmiany, które mogą znacząco wpłynąć na przyszłość gospodarki odpadami w Polsce.