Rewolucja w walce z rakiem? Genetycznie zmodyfikowane limfocyty T
2025-09-27
Autor: Ewa
Nowa nadzieja na pokonanie raka!
Od lat trwają intensywne poszukiwania skutecznych metod leczenia nowotworów, które nieustannie wracają po zakończonym leczeniu. Chemioterapia i radioterapia mogą przynosić chwilowe efekty, ale po kilku miesiącach rak często powraca, a jego przyczyną są wyczerpujące się limfocyty T, które powinny zwalczać chorobę.
Innowacyjna metoda z UCLA
Zespół badawczy z UCLA postanowił zmienić tę sytuację, łącząc genetycznie zmodyfikowane limfocyty T z hematopoetycznymi komórkami macierzystymi. Dzięki temu powstała wewnętrzna "fabryka" odpornościowa, która ma na celu nauczenie organizmu produkcji nowych limfocytów T, by mogły one walczyć z rakiem nawet przez wiele miesięcy po leczeniu.
Perspektywy dla pacjentów
Badania trwały ponad dziesięć lat i przyniosły obiecujące owoce. Dr Theodore Scott Nowicki oraz jego zespół, w tym laureat Nagrody Nobla dr David Baltimore, są pełni nadziei, że ta nowatorska metoda może zrewolucjonizować terapię nieuleczalnych dotąd nowotworów.
Czemu dotychczasowe terapie zawodzą?
W przypadku standardowych terapii, gdy limfocyty T zaczynają przestawać działać, nowotwór potrafi się przystosować i powrócić. Dr Nowicki energicznie podkreśla, że celem ich badań jest stworzenie systemu, który pozwoli organizmowi na stałą produkcję komórek odpornościowych, co byłoby jak "instalacja trwałego systemu immunologicznego".
Innowacyjne połączenie z nadzieją na sukces
Nowa technologia, łącząca limfocyty T z genetycznie zmodyfikowanymi komórkami macierzystymi, ma potencjał, by stać się przełomową. Działając na bazie genu NY-ESO-1, który występuje głównie w nowotworach mięsakowych i czerniaku, naukowcy mogą kierować limfocyty T precyzyjnie w stronę złośliwych komórek, minimalizując ryzyko uszkodzenia zdrowych tkanek.
Podjęte próby i pierwsze wyniki
Badania skupiają się na trudnych do leczenia nowotworach mięsakowych, w których nawet 80% komórek jest dodatnich w genie NY-ESO-1. Procedura obejmuje pobranie komórek macierzystych, ich modyfikację w laboratorium i późniejsze wprowadzenie do organizmu pacjenta.
Sukces na wczesnym etapie badań
Chociaż dotychczasowe badania były ograniczone, wstępne wyniki są obiecujące. U jednego pacjenta zaobserwowano znaczące zmniejszenie guza, a zmodyfikowane komórki T utrzymały się przez wiele miesięcy. Jeśli ta terapia sprawdzi się w dalszych etapach badań, może stanowić nowe rozwiązanie w leczeniu nie tylko nowotworów, ale i przewlekłych infekcji, takich jak HIV.