Rewolucyjna zmiana w UE: Więcej wsparcia dla przemysłu, mniej Zielonego Ładu!
2025-03-02
Autor: Katarzyna
Komisja Europejska ogłosiła nową inicjatywę gospodarczą o nazwie Clean Industrial Deal, która zastępuje dotychczasowy Zielony Ład. Głównym celem tego planu jest wzmocnienie europejskiego przemysłu, obniżenie kosztów energii oraz uproszczenie regulacji dla firm. Nowa strategia składa się z trzech kluczowych elementów:
1. Clean Industrial Deal
– rozwój przemysłu z jednoczesną redukcją emisji gazów cieplarnianych.
2. Plan działania na rzecz przystępnej cenowo energii
– dzięki zmianom podatkowym i inwestycjom w odnawialne źródła energii (OZE) ma nastąpić obniżenie rachunków za prąd.
3. Pakiet deregulacyjny Omnibus
– ograniczenie obowiązków raportowania dotyczącego ESG (środowisko, społeczeństwo i zarządzanie) dla większości firm.
Przyszłość energii w Europie
Komisja zamierza obniżyć ceny energii poprzez zmiany w podatkach oraz uproszczenie procedur zmiany dostawców energii. Celem jest osiągnięcie oszczędności rzędu 45 miliardów euro już w tym roku, a do 2040 roku przewiduje się, że oszczędności te sięgną nawet 260 miliardów euro rocznie.
Zgadzają się z tym eksperci, w tym Marcin Korolec, prezes Instytutu Zielonej Gospodarki, który zauważa, że „Komisja wydaje się być szczodra, ale nie ze swojej kieszeni”, biorąc pod uwagę, że podatki od energii to kluczowe źródło dochodu dla państw członkowskich Unii.
Dekarbimizacja a zapotrzebowanie na gaz
Mimo zapowiedzi wsparcia dla OZE, KE planuje również rozwój infrastruktury gazowej oraz nowe umowy na import LNG. Eksperci z think tanku IEEFA ostrzegają, że Unia Europejska może stracić miliardy euro na budowę terminali LNG, biorąc pod uwagę przewidywany spadek popytu na gaz do 2030 roku. Linda Kalcher, analityczka z Strategic Perspectives, podkreśla, że każde euro zainwestowane w infrastrukturę paliw kopalnych poza granicami UE jest marnowane. Zamiast tego powinniśmy inwestować w czyste technologie, aby konkurować z Chinami i USA.
Ograniczenie raportowania ESG
Nowy pakiet Omnibus wprowadza ograniczenia w raportowaniu ESG dla 80% firm, pozostawiając te obowiązki jedynie dla największych przedsiębiorstw, zatrudniających powyżej 1000 pracowników. Bartosz Kwiatkowski z Fundacji Frank Bold widzi w tym „lekkomyślność”, ponieważ premia dla firm, które nie podejmują działań proekologicznych, może prowadzić do zaniku przejrzystości działania sektora.
W Polsce obecnie około 3500 firm jest zobowiązanych do raportowania ESG, po wprowadzeniu zmian liczba ta ma spadnąć do zaledwie 500. Kamil Laskowski z Fundacji Instrat zwraca uwagę, że ujawnianie zużycia energii przez przedsiębiorstwa sprzyjało konkurencji oraz oszczędnościom, a ich ograniczenie może negatywnie wpłynąć na innowacyjność w sektorze.
Te zmiany w polityce UE mogą znacząco wpłynąć na przyszłość rynku energie oraz na to, jak europejskie firmy będą konkurować w globalnej gospodarce. Jakie będą konsekwencje tej rewolucji dla środowiska oraz europejskiego przemysłu? Czas pokaże!