Robert Bąkiewicz zaskakuje po ułaskawieniu: "Dziękuję prezydentowi Dudy"
2025-07-15
Autor: Andrzej
Wyjątkowe wydarzenie miało miejsce na polskiej scenie politycznej, gdy Robert Bąkiewicz, kontrowersyjna postać związana z wydarzeniami Strajku Kobiet, otrzymał ułaskawienie od prezydenta Andrzeja Dudy. To decyzja, która wywołała lawinę emocjonalnych reakcjach w mediach społecznościowych.
Decyzja prezydenta podzieliła społeczeństwo
Jak informuje portal Goniec, prezydent podpisał decyzję o ułaskawieniu 11 lipca, co dało nowy impuls do dyskusji na temat sprawiedliwości w Polsce. Prokurator Generalny, Adam Bodnar, cofnął wcześniej zawieszenie kary dla Bąkiewicza, umożliwiając realizację wyroku za napaść na Katarzynę Augustynek, znaną jako Babcia Kasia, z 2020 roku.
Ostra krytyka ze strony polityków
Decyzja prezydenta spotkała się z falą krytyki, szczególnie od przedstawicieli opozycji. Zbigniew Konwiński z KO określił to ułaskawienie jako obronę "damskiego boksera", a Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy skomentowała, że jest to skandaliczne wsparcie dla "kryminalisty". Premier Donald Tusk także nie pozostawił suchej nitki na tej decyzji.
Bąkiewicz w obronie swoich wartości
Robert Bąkiewicz nie ukrywał swojej wdzięczności, pisząc w mediach społecznościowych: "Z napastnika zrobiono ofiarę, a ze mnie próbowano zrobić przestępcę. Prezydent stanął w mojej obronie, ale przede wszystkim w obronie prawdy i sprawiedliwości". Jego słowa odzwierciedlają przekonanie, że walczy on o wartości, które uważa za fundamentalne dla polskiego społeczeństwa.
Minister sprawiedliwości wyraża sprzeciw
Decyzja prezydenta skomentował także minister sprawiedliwości. Adam Bodnar zauważył, że ułaskawienie Bąkiewicza, skazanego za bulwersujące przestępstwo, godzi w poczucie sprawiedliwości społeczeństwa. Wyraził również obawę, że jest to kolejny krok prezydenta, który zaniża wartość Konstytucji.
Ułaskawienie Bąkiewicza - kontrowersje wciąż trwają
Robert Bąkiewicz został skazany w marcu 2022 roku. Prawomocny wyrok orzekł nie tylko o pracach społecznych, ale także nałożeniu wysokich grzywien. Historia ułaskawienia przypomina o podziałach w polskim społeczeństwie, które zdają się pogłębiać w obliczu ciągle rosnących napięć politycznych.
Jak będą rozwijać się te wydarzenia? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – sprawa Robert Bąkiewicza nadal będzie emocjonować Polaków.